Pobyt Wiktora Nowaka w Górniku Zabrze zakończył się, zanim młody pomocnik zdążył na dobre zapisać się w historii klubu. Choć był uważany za jeden z największych talentów młodego pokolenia w Polsce, nigdy nie zadebiutował w pierwszym zespole. Jego odejście wciąż budzi dyskusje, a Mateusz Borek otwarcie przyznał, że żałuje, iż kibice Górnika nie mieli okazji oglądać go dłużej przy Roosevelta.
W programie Moc Futbolu Borek podkreślił, że 21-letni zawodnik należy do grona najbardziej utalentowanych polskich piłkarzy. Jego zdaniem Górnik stracił szansę na rozwój piłkarza, który mógł odegrać ważną rolę w drużynie. Dodał również, że Jan Urban powinien uważnie śledzić dalszy rozwój Nowaka.
Mimo że Nowak nie zagrał ani jednego oficjalnego meczu w barwach Górnika Zabrze, ubiegły sezon spędzony na wypożyczeniu w Wiśle Płock okazał się dla niego przełomowy. Regularne występy pozwoliły mu rozwinąć skrzydła i udowodnić, że jest gotowy do rywalizacji na wysokim poziomie.
Bardzo dobra postawa w Wiśle Płock zwróciła uwagę zagranicznych klubów. Zamiast walczyć o miejsce w składzie Górnika po powrocie z wypożyczenia, Nowak szybko otrzymał możliwość wykonania kolejnego kroku w swojej karierze.
Po krótkim powrocie do Zabrza jego przyszłość została szybko wyjaśniona. 16 czerwca pomocnik przeniósł się do mistrza Czech, Slavii Praga, za kwotę 2 milionów euro, definitywnie zamykając swój rozdział w Górniku.
Początek przygody w nowym klubie okazał się wymarzony. Nowak bardzo szybko zadebiutował w barwach Slavii i od razu pokazał, że jest gotowy na nowe wyzwania.
W pierwszym meczu ligowym przeciwko 1. FC Slovácko 21-latek zdobył dwie bramki, stając się jednym z bohaterów spotkania. Taki debiut trudno było sobie wyobrazić.
Świetny występ potwierdził, że Slavia Praga nie pomyliła się, stawiając na młodego Polaka. Nowak udowodnił, że ma potencjał, aby rozwijać się na europejskim poziomie i odgrywać ważną rolę w nowym zespole.
Dla wielu obserwatorów, w tym Mateusza Borka, jego błyskawiczny sukces jest dowodem na to, że Górnik Zabrze mógł zbyt wcześnie zrezygnować z zawodnika o tak dużym potencjale. Choć nigdy nie zadebiutował w oficjalnym meczu klubu, już teraz pokazuje swoją wartość za granicą.
W wieku zaledwie 21 lat Wiktor Nowak ma przed sobą obiecującą przyszłość. Jeśli utrzyma obecną formę, może w najbliższych latach stać się jednym z najciekawszych polskich piłkarzy występujących w europejskich ligach.
