Marin Šotiček pozostaje jednym z najbardziej intrygujących młodych piłkarzy łączonych z Widzewem Łódź w tym oknie transferowym. Młodzieżowy reprezentant Chorwacji od dawna uchodzi za zawodnika o ogromnym potencjale. Po udanych występach w ojczyźnie przeniósł się do szwajcarskiego FC Basel, jednak nie zdołał tam wywalczyć sobie stałego miejsca w składzie.
Gdy rozmowy z Widzewem były już mocno zaawansowane, wydawało się, że transfer jest jedynie kwestią czasu. Wszystko wskazywało na to, że 21-letni skrzydłowy wkrótce zasili łódzki klub i wzmocni jego ofensywę.
W decydującym momencie pojawiły się jednak wątpliwości. Šotiček zaczął zastanawiać się, czy przenosiny do Polski będą najlepszym rozwiązaniem dla jego dalszego rozwoju, co sprawiło, że negocjacje wyraźnie wyhamowały.
Według doniesień wpływ na zmianę nastawienia zawodnika miał trener młodzieżowej reprezentacji Chorwacji, Ivica Olić. To właśnie on miał zachęcić piłkarza do ponownego przemyślenia swojej przyszłości i rozważenia ofert z rodzinnego kraju.
Na reakcję chorwackich klubów nie trzeba było długo czekać. HNK Rijeka błyskawicznie przystąpiła do działania, wierząc, że uda jej się przekonać utalentowanego skrzydłowego do pozostania w Chorwacji.
Jeszcze kilka dni wcześniej wszystko wskazywało na to, że Marin Šotiček zostanie nowym zawodnikiem Widzewa Łódź. Ostatecznie piłkarz zrezygnował jednak z tej opcji i rozpoczął zaawansowane rozmowy z HNK Rijeka.
Gdy wydawało się, że transfer do Rijeki jest już na ostatniej prostej, sytuacja ponownie się skomplikowała. Do walki o podpis zawodnika niespodziewanie włączył się Hajduk Split, dodając kolejną odsłonę do tej transferowej sagi.
Jak informuje „Sportske Novosti”, zainteresowanie Hajduka znacząco zmieniło sytuację na rynku. Rywalizacja o podpis Šoticzka nabrała jeszcze większego tempa, a przyszłość młodego Chorwata pozostaje otwarta.
Na ten moment nie wiadomo, gdzie ostatecznie będzie kontynuował swoją karierę. Szanse Widzewa Łódź na sprowadzenie utalentowanego skrzydłowego wyraźnie zmalały, a walka o jednego z najbardziej obiecujących chorwackich piłkarzy młodego pokolenia wciąż trwa.
