Wreszcie zakończyła się niepewność dotycząca spotkania Jagiellonii Białystok z Widzewem Łódź. W ostatnich dniach sporo mówiło się o możliwości przełożenia tego meczu ze względu na udział Jagiellonii w europejskich rozgrywkach. Ostatecznie jednak do zmiany terminu nie dojdzie. Oba zespoły zmierzą się w niedzielę 9 sierpnia, zgodnie z pierwotnym terminarzem.
Temat ewentualnego przełożenia spotkania stał się w ostatnich dniach przedmiotem szerokiej dyskusji. Wszystko za sprawą napiętego terminarza Jagiellonii, która rywalizuje również na arenie europejskiej. Trener Widzewa Łódź Aleksandar Vuković przyznał, że popiera możliwość przekładania ligowych meczów przez polskie kluby występujące w europejskich pucharach. Jednocześnie zaznaczył, że takie decyzje powinny być podejmowane i komunikowane z odpowiednim wyprzedzeniem.
„Oczywiście jestem za tym, żeby polskie zespoły grające w pucharach miały możliwość przekładania swoich meczów. Z drugiej strony my też żyjemy – pozostali, którzy grają w lidze” – powiedział Vuković podczas konferencji prasowej. Szkoleniowiec Widzewa podkreślił, że również drużyny przygotowujące się do spotkań ligowych potrzebują odpowiedniej ilości czasu na organizację całego tygodnia pracy.
Vuković zwrócił uwagę między innymi na sytuację Zagłębia Lubin. Jego zdaniem inne kluby również powinny odpowiednio wcześnie otrzymywać informacje dotyczące zmian w terminarzu. W jego opinii dowiadywanie się o przełożeniu spotkania na krótko przed jego rozpoczęciem może powodować niepotrzebne problemy organizacyjne.
„Dobrze byłoby, żeby Zagłębie Lubin wiedziało, że nie gra, więc my też powinniśmy wiedzieć, że nie gramy przynajmniej tydzień wcześniej, a nie dwa dni. Teoretycznie 24 godziny po ich meczu mogą nam powiedzieć w autokarze w Białymstoku, że nie gramy. Kolejny temat do dyskusji” – dodał trener Widzewa.
Do całej sytuacji spokojnie odniósł się Adrian Siemieniec. Trener Jagiellonii podkreślił, że jego klub ma prawo skorzystać z możliwości przełożenia spotkania i jeśli zdecyduje się na taki krok, będzie to zgodne z obowiązującymi przepisami.
„Niektórzy mogą powiedzieć, że to niewygodne, ale mamy do tego prawo. Jeżeli jako klub uznamy, że chcemy z tego prawa skorzystać, to z niego skorzystamy” – wyjaśnił szkoleniowiec Jagiellonii.
Siemieniec zaznaczył również, że ostateczna decyzja w sprawie meczu z Widzewem zostanie podjęta dopiero po spotkaniu Jagiellonii z Rangers FC. Wówczas klub z Białegostoku miał zdecydować, czy napięty terminarz wymaga przełożenia ligowego starcia.
„Decyzja, czy zagramy z Widzewem, zostanie podjęta od razu po meczu z Rangers FC” – zapowiedział trener Jagiellonii.
Teraz wszystko jest już jasne. Ostatecznie Jagiellonia Białystok nie zdecydowała się na przełożenie spotkania, dlatego mecz z Widzewem Łódź odbędzie się w pierwotnie ustalonym terminie. Kibice obu drużyn mogą więc spokojnie przygotowywać się do niedzielnego starcia.
Widzew Łódź oficjalnie potwierdził tę informację krótkim komunikatem skierowanym do swoich kibiców: „Do zobaczenia w Białymstoku w niedzielę. Mecz z Jagiellonią odbędzie się zgodnie z planem”. Tym samym zakończyły się spekulacje dotyczące zmiany terminu spotkania. Jagiellonia i Widzew zagrają ze sobą 9 sierpnia w Białymstoku.
