Adrian Siemieniec miał wiele powodów do radości po zwycięstwie Jagiellonii Białystok 2:1 nad Rangers FC. Mimo ważnego triumfu trener zespołu z Podlasia podczas konferencji prasowej został jednak zapytany o sprawę najbliższego meczu Ekstraklasy z Widzewem Łódź. Wciąż nie wiadomo bowiem, czy spotkanie zostanie rozegrane w pierwotnie zaplanowanym terminie.
Temat wzbudza spore emocje również ze względu na wcześniejsze wypowiedzi Aleksandara Vukovicia. Szkoleniowiec Widzewa otwarcie wyraził swoje wątpliwości dotyczące możliwości przełożenia spotkania. Jego zdaniem niepewność co do terminu może utrudnić drużynie odpowiednie przygotowanie.
Polskie przepisy pozwalają klubom rywalizującym w europejskich pucharach na złożenie wniosku o przełożenie meczu Ekstraklasy. Takie rozwiązanie ma umożliwić im lepsze przygotowanie do kolejnych spotkań oraz zapewnić zawodnikom więcej czasu na regenerację.
Z takiej możliwości kluby najczęściej korzystają na początku sezonu, kiedy terminarz jest szczególnie napięty. Drużyny występujące w europejskich eliminacjach muszą często rozgrywać mecze co kilka dni, dlatego dodatkowy czas na odpoczynek i przygotowanie może mieć dla nich duże znaczenie.
Nie wszystkim jednak podoba się takie rozwiązanie. Kluby, które nie rywalizują w europejskich pucharach, muszą bowiem dostosowywać swoje przygotowania do decyzji przeciwników. Widzew Łódź znalazł się właśnie w takiej sytuacji.
Aleksandar Vuković nie ukrywał swojego niezadowolenia przed zaplanowanym na niedzielę spotkaniem z Jagiellonią. Trener łódzkiego zespołu zwrócił uwagę przede wszystkim na możliwość otrzymania informacji o przełożeniu meczu w bardzo krótkim czasie.
– Teoretycznie 24 godziny po swoim meczu mogą nam powiedzieć w autobusie w Białymstoku, że nie gramy. To jest kolejna kwestia do dyskusji. My musimy wyjechać w sobotę rano. Nie do końca to rozumiem – powiedział Vuković.
Szkoleniowiec Widzewa podkreślił również, że jego drużyna musi odpowiednio zaplanować przygotowania na wypadek odwołania niedzielnego spotkania.
– Mamy zaplanowany sparing w sobotę, jeśli nie zagramy w niedzielę – dodał trener Widzewa.
Jagiellonia musi natomiast znaleźć odpowiednią równowagę pomiędzy rywalizacją w Europie a występami na krajowym podwórku. Po zwycięstwie nad Rangersami zespół Adriana Siemieńca czeka kolejny wymagający okres, dlatego dodatkowy czas na regenerację może okazać się istotny.
Ostateczna decyzja w sprawie spotkania z Widzewem będzie więc uważnie obserwowana przez oba kluby. Jagiellonia musi uwzględnić swoje europejskie zobowiązania, natomiast Widzew potrzebuje jak najszybciej poznać dokładny plan na najbliższe dni. Teraz wszystko zależy od decyzji Adriana Siemieńca i władz Jagiellonii.
