Napięcie pomiędzy Widzewem Łódź a Pogonią Szczecin narosło po głośnej sadze transferowej z udziałem Darko Churlinova. Macedoński skrzydłowy wydawał się być o krok od dołączenia do Widzewa, jednak w ostatniej chwili sytuacja przybrała nieoczekiwany obrót i to Pogoń Szczecin zdołała pozyskać zawodnika.
Churlinov był już bardzo blisko sfinalizowania przeprowadzki do Łodzi. Po przyjeździe do miasta miał dopinać ostatnie szczegóły umowy z Widzewem i przygotowywać się do badań medycznych, które były jednym z ostatnich etapów przed podpisaniem kontraktu.
Nagle doszło jednak do zwrotu akcji. Zamiast rozpocząć końcową fazę transferu do Widzewa, piłkarz został odebrany z hotelu samochodem i zabrany do Szczecina. Nieoczekiwany rozwój wydarzeń sprawił, że Pogoń znalazła się w doskonałej pozycji do przejęcia zawodnika.
Ostatecznie Pogoń Szczecin zdołała przechwycić transfer na ostatniej prostej, uniemożliwiając Widzewowi finalizację transakcji, która wcześniej wydawała się niemal przesądzona. Cała sytuacja wywołała spore napięcia pomiędzy klubami i stała się jednym z bardziej kontrowersyjnych wydarzeń letniego okna transferowego.
Sprawa zrobiła się jeszcze bardziej gorąca, gdy Alex Haditaghi, właściciel Pogoni, opublikował fragment prywatnej korespondencji z Łukaszem Masłowskim. Upublicznienie wiadomości sprawiło, że konflikt dotyczący transferu Churlinova wyszedł poza kulisy i stał się przedmiotem publicznej dyskusji.
Łukasz Masłowski, który rozpoczął pracę w Widzewie, odniósł się później do całej sytuacji i zakwestionował przedstawioną przez Haditaghiego wersję wydarzeń. Według przedstawiciela łódzkiego klubu rzeczywistość związana z transferem wyglądała inaczej, niż sugerowały publiczne wypowiedzi.
„Stworzył inną rzeczywistość” – powiedział Masłowski, komentując całą sprawę. Jego słowa pokazują, że Widzew ma zupełnie inną interpretację wydarzeń, które doprowadziły do utraty zawodnika na ostatnim etapie negocjacji.
Cała sytuacja doskonale pokazuje, jak szybko może zmienić się los transferu, który wydaje się już niemal sfinalizowany. Churlinov był bardzo blisko przeprowadzki do Łodzi, jednak późna interwencja Pogoni całkowicie zmieniła bieg wydarzeń i ostatecznie pozbawiła Widzew możliwości pozyskania piłkarza.
Dla kibiców Widzewa cała historia może być szczególnie frustrująca, ponieważ Churlinov znajdował się już na etapie, na którym transfer wydawał się praktycznie przesądzony. Ostateczne działania Pogoni sprawiły jednak, że zamiast prezentacji nowego zawodnika w Łodzi pojawił się spór pomiędzy dwoma klubami Ekstraklasy.
Wraz z pojawieniem się różnych wersji wydarzeń saga związana z Churlinovem stała się czymś więcej niż tylko niedoszłym transferem. Publiczna wymiana stanowisk pomiędzy Alexem Haditaghim a Łukaszem Masłowskim dodała sprawie kolejny rozdział i sprawiła, że kulisy rywalizacji o zawodnika wciąż budzą duże zainteresowanie.
