Widzew Łódź nie przedstawił jeszcze konkretnych planów dotyczących dalszej części okna transferowego, ale prace za kulisami trwają. Dyrektor sportowy Łukasz Masłowski potwierdził, że na radarze łódzkiego klubu znajduje się brazylijski napastnik Fabrício do Rosário dos Santos.
Na ten moment nie można jednak mówić o zaawansowanych rozmowach. Widzew dokładnie analizuje dostępne możliwości, zanim podejmie decyzję dotyczącą wzmocnienia ofensywy.
Potrzeba pozyskania kolejnego napastnika stała się bardziej widoczna po tym, jak Pape Meïssa Ba oraz Andi Zeqiri przestali być uwzględniani w planach Aleksandara Vukovicia. Obaj zawodnicy mieli problemy z wywalczeniem sobie miejsca w składzie i wszystko wskazuje na to, że trudno będzie im otrzymać kolejną szansę na zmianę swojej sytuacji przy Piłsudskiego.
Obecnie Vuković ma do dyspozycji dwóch nominalnych napastników – Karola Świderskiego oraz Sebastiana Bergiera. Obaj pozostają ważnymi opcjami dla trenera, jednak przy długim i wymagającym sezonie dodatkowa konkurencja w ataku może okazać się bardzo potrzebna.
Z tego powodu Widzew rozważa sprowadzenie kolejnego zawodnika na pozycję numer dziewięć. Klub przygląda się kilku kandydatom, a jednym z nazwisk znajdujących się na jego liście jest właśnie Fabrício do Rosário dos Santos.
Kibice nie powinni jednak spodziewać się szybkiego transferu. Zainteresowanie Brazylijczykiem znajduje się obecnie na wczesnym etapie, dlatego przed rozpoczęciem konkretnych rozmów trzeba jeszcze przeanalizować wiele kwestii.
Nazwisko Fabrício pojawiło się w kontekście Widzewa Łódź zaledwie kilka dni temu. Potwierdzenie ze strony Łukasza Masłowskiego nadaje jednak tym doniesieniom większego znaczenia. Pokazuje bowiem, że zawodnik rzeczywiście znajduje się w kręgu zainteresowań łódzkiego klubu.
Samo monitorowanie piłkarza nie oznacza oczywiście, że dojdzie do transferu. Widzew może ostatecznie zdecydować się na innego kandydata, szczególnie jeśli negocjacje okażą się trudne lub klub znajdzie zawodnika lepiej pasującego do wymagań taktycznych Aleksandara Vukovicia.
Priorytet jest jednak jasny. Widzew chce wzmocnić rywalizację w ataku, szczególnie że Pape Meïssa Ba i Andi Zeqiri wydają się znajdować poza planami pierwszego zespołu. Na ten moment Fabrício pozostaje jednak zawodnikiem obserwowanym przez klub, a nie bliskim nowym nabytkiem.
Najbliższe tygodnie powinny przynieść więcej informacji na temat strategii transferowej Widzewa. Łukasz Masłowski i jego współpracownicy wciąż mają czas na znalezienie odpowiedniego wzmocnienia ofensywy, ale transfer Fabrício do Rosário dos Santosa jest obecnie bardzo daleki od finalizacji.
