Łukasz Masłowski będzie miał sporo pracy przy porządkowaniu kadry Widzewa Łódź. Jednym z problemów, które będzie musiał rozwiązać, jest sytuacja Andiego Zeqiriego. Szwajcarski napastnik najprawdopodobniej zmierza do odejścia z klubu, co potwierdził przedstawiciel pionu sportowego czterokrotnego mistrza Polski. „To zawodnik, którego nie widzimy w projekcie” – powiedział podczas konferencji prasowej.
Zeqiri przychodził do Łodzi z ogromnymi oczekiwaniami. Widzew zapłacił za niego 2 miliony euro, ustanawiając wówczas klubowy rekord transferowy. Liczono na to, że reprezentant Szwajcarii stanie się jedną z nowych gwiazd Ekstraklasy i odegra kluczową rolę w ofensywie zespołu.
Przy tak dużej inwestycji kibice mieli prawo oczekiwać od napastnika znacznie więcej. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Zeqiri nie zdołał na stałe wywalczyć sobie miejsca w składzie, a jego obecna sytuacja wskazuje na to, że jego przygoda z Widzewem może zakończyć się znacznie wcześniej, niż zakładano.
Aleksandar Vuković odniósł się do sytuacji Szwajcara po spotkaniu z Motorem Lublin. Serbski szkoleniowiec jasno zaznaczył, że Zeqiriego zabrakło w kadrze meczowej. Jednocześnie podkreślił, że jego przyszłość jest obecnie przedmiotem wewnętrznych rozmów w klubie.
„Andi Zeqiri nie znalazł się w meczowej dwudziestce. Nie mam tutaj nic więcej do dodania. To jest ściśle wewnętrzna sprawa, związana z rozmowami prowadzonymi od dyrektorów sportowych aż po samego właściciela” – wyjaśnił Vuković.
Trener Widzewa poruszył również temat Karola Świderskiego, który rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych. Vuković zwrócił uwagę, że przy obecnym ustawieniu zespołu możliwości korzystania z większej liczby napastników są ograniczone.
„Warto tutaj ponownie wspomnieć, że Świderski rozpoczął na ławce, ponieważ skoro zaczęliśmy grać dwoma napastnikami, to możliwości wystawienia dwóch napastników nie są zbyt duże” – dodał szkoleniowiec.
Nieobecność Zeqiriego wydaje się jednak czymś więcej niż tylko decyzją taktyczną. 27-latek od początku obecnego sezonu nie znalazł się ani razu w kadrze meczowej Aleksandara Vukovicia. Wszystko wskazuje więc na to, że jego powrót do zespołu będzie bardzo trudny.
Sytuacja napastnika może stać się jednym z tematów, którymi Łukasz Masłowski będzie musiał zająć się podczas porządkowania kadry Widzewa. Skoro klub nie postrzega już Zeqiriego jako elementu swojego projektu sportowego, znalezienie rozwiązania w sprawie jego przyszłości może być jednym z priorytetów.
Dla zawodnika, za którego Widzew zapłacił aż 2 miliony euro i którego przedstawiano jako potencjalną gwiazdę Ekstraklasy, obecna sytuacja jest dużym rozczarowaniem. Jeśli nie dojdzie do nagłego zwrotu wydarzeń, wszystko wskazuje na to, że dalsza przyszłość Andiego Zeqiriego będzie związana z innym klubem niż Widzew Łódź.
