Ousmane Sow może tego lata ponownie trafić do Polski. Skrzydłowy Brøndby znalazł się na celowniku kilku klubów Ekstraklasy. Były zawodnik Górnika Zabrze jest obserwowany przez Jagiellonię Białystok, ale zainteresowanie jego osobą wykazują również Cracovia oraz Widzew Łódź.
Jagiellonia Białystok od pewnego czasu interesuje się Sową. Polski dziennikarz Piotr Koźmiński wcześniej informował, że Senegalczyk znalazł się na liście zawodników rozważanych przez władze klubu. Później duński serwis Tipsbladet potwierdził, że potencjalny transfer rzeczywiście był tematem rozmów.
Na ten moment Jagiellonia wciąż jest jednak daleka od osiągnięcia porozumienia z Brøndby. Duńczycy oczekują bowiem znacznie wyższej kwoty niż ta, którą miał zaproponować klub z Białegostoku. Według pojawiających się informacji wymagania Brøndby są mniej więcej dwukrotnie wyższe od oferty przedstawionej przez Jagiellonię.
Sytuacja Sowa jest również interesująca ze względu na jego obecną pozycję w Brøndby. Skrzydłowy nie pojawił się jeszcze na boisku w tym sezonie, co może mieć wpływ na jego decyzję dotyczącą przyszłości. Brak regularnej gry może skłonić go do poszukiwania nowego klubu.
Jak przekazał Piotr Koźmiński, Jagiellonia nie jest jedynym polskim zespołem monitorującym sytuację zawodnika. Sowa znalazł się także w kręgu zainteresowań Cracovii. Do rywalizacji o jego podpis miała dołączyć również ekipa Widzewa Łódź.
W przypadku Cracovii istotny może być dodatkowo fakt, że właściciel klubu Robert Platek zna kapitana Brøndby, Davida Blitza. Nie wiadomo jednak, czy ta znajomość będzie miała jakiekolwiek znaczenie podczas ewentualnych rozmów transferowych dotyczących Sowa.
Widzew Łódź również miał nawiązać kontakt w sprawie zawodnika. Łódzki klub jest obecnie aktywny na rynku transferowym i pracuje nad wzmocnieniem swojej kadry, dlatego 25-letni skrzydłowy może być interesującą opcją dla zespołu prowadzonego przez Aleksandara Vukovicia.
Mimo pojawienia się kolejnych zainteresowanych klubów, Jagiellonia Białystok nadal pozostaje faworytem do pozyskania Sowa, jeśli zawodnik rzeczywiście zdecyduje się na powrót do Polski. Klub z Podlasia interesował się nim jako pierwszy i wydaje się najbardziej zaangażowany w całą sprawę.
Wiele będzie jednak zależało od stanowiska Brøndby oraz oczekiwanej kwoty transferowej. Jeżeli Duńczycy nie obniżą swoich wymagań, Jagiellonii może być trudno doprowadzić do finalizacji transakcji. Jednocześnie zainteresowanie Cracovii i Widzewa może sprawić, że rywalizacja o zawodnika stanie się jeszcze bardziej interesująca.
Na ten moment przyszłość Ousmane Sowa pozostaje niepewna, ale jego powrót do Ekstraklasy wydaje się coraz bardziej realnym scenariuszem. Jagiellonia wciąż znajduje się na czele wyścigu, jednak Cracovia i Widzew Łódź również uważnie obserwują rozwój sytuacji.
