Widzew Łódź po raz kolejny musi mierzyć się z rosnącą frustracją kibiców po rozczarowującym początku sezonu. Po ostatnim spotkaniu z Koroną Kielce Maciej Terlecki nie gryzł się w język, komentując występ Mariusza Fornalczyka. Były piłkarz szczególnie mocno skrytykował 23-letniego skrzydłowego i przyznał, że oglądanie niektórych jego decyzji na boisku wywołuje u niego poczucie wstydu.
Terlecki jednocześnie podkreślił, że Fornalczyk dysponuje ogromnym talentem i ma wszystkie predyspozycje, aby stać się ważną postacią Widzewa. Jego zdaniem zawodnik powinien jednak zmienić sposób gry w niektórych sytuacjach. Według byłego pomocnika Fornalczyk zbyt często chce otrzymywać piłkę pod nogi, zamiast wykorzystywać swój największy atut, czyli szybkość i umiejętność atakowania wolnej przestrzeni.
„Fornalczyk to zawodnik, który często prowokuje. Jest mi po prostu wstyd, kiedy na to patrzę. Wiem, że ma niesamowity talent. Zaczyna mnie powoli irytować, kibiców również. Myślę, że także sędziów” – powiedział Terlecki na kanale Seksyki.pl.
Były zawodnik zdradził również, że rozmawiał na temat Fornalczyka z dyrektorem sportowym Widzewa Łódź, Łukaszem Masłowskim. Jak wynika ze słów Terleckiego, Masłowski podobnie ocenia sytuację i uważa, że skrzydłowy musi zmienić sposób gry, aby w pełni wykorzystać swoje naturalne możliwości.
„Musi grać inaczej. Musi wykorzystywać swoją szybkość, a nie tylko dostawać piłkę do nogi. Musi szukać przestrzeni” – przytoczył słowa Masłowskiego Terlecki.
Mimo krytyki Fornalczyk pozostaje jednym z bardziej cenionych zawodników w kadrze Widzewa. Nikt nie może odmówić mu zaangażowania, ponieważ w każdym spotkaniu daje z siebie bardzo dużo. Problemem pozostaje natomiast jakość podejmowanych przez niego decyzji. Skrzydłowy nie zawsze potrafi przełożyć swoje umiejętności techniczne i szybkość na skuteczne działania w ofensywie.
23-latek wystąpił w tym sezonie już w siedmiu spotkaniach, w których zdobył dwie bramki i zanotował jedną asystę. Jego liczby pokazują, że potrafi mieć wpływ na ofensywę zespołu, jednak dotychczasowe występy nie wystarczyły, aby wyciągnąć Widzew z kryzysu.
Sytuacja w łódzkim klubie staje się coraz bardziej nerwowa. Przebudowany zespół nie spełnia oczekiwań, jakie wiązano z początkiem nowego sezonu. Widzew zdobył zaledwie sześć punktów w sześciu kolejkach Ekstraklasy, a dodatkowo szybko pożegnał się z Pucharem Polski. W 1/32 finału lepsza okazała się Korona Kielce.
Przed Widzewem niezwykle ważne dni, które mogą mieć duże znaczenie dla dalszych losów drużyny. Już 5 września łodzianie zmierzą się w lidze z Radomiakiem Radom. Następnie czekają ich spotkania z Legią Warszawa 13 września oraz Wieczystą Kraków 18 września. Seria dobrych wyników jest potrzebna, aby uspokoić sytuację wokół zespołu.
Pod coraz większą presją znajduje się również Aleksandar Vuković. Jeżeli Widzew nie zacznie regularnie zdobywać punktów przed przerwą reprezentacyjną, dyskusja na temat przyszłości serbskiego szkoleniowca może jeszcze przybrać na sile. Na razie najważniejsze pozostaje jednak znalezienie odpowiednich rozwiązań na boisku, a Fornalczyk jest jednym z zawodników, którzy mogą odegrać w tym procesie istotną rolę.
