Radosław Kałużny nie ukrywa rozczarowania występami Bartosza Bereszyńskiego od momentu jego dołączenia do Motoru Lublin. Były reprezentant Polski spodziewał się, że doświadczony obrońca stanie się jedną z najważniejszych postaci zespołu, jednak jego zdaniem piłkarz nie spełnia pokładanych w nim nadziei.
Kałużny liczył na to, że Bereszyński wniesie do drużyny przywództwo, doświadczenie i jakość, które pomogą Motorowi zrobić kolejny krok do przodu. Tymczasem uważa, że defensor nie potrafił wywrzeć większego wpływu na grę zespołu, który w obecnym sezonie również nie zachwyca swoją postawą.
– Spodziewałem się po Bartoszu Bereszyńskim znacznie więcej. Myślałem, że będzie liderem Motoru Lublin, jego motorem napędowym, ale zniknął w przeciętności i szarości. Tak samo jak cała drużyna Motoru – powiedział Kałużny w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet.
Były pomocnik uważa również, że Motor Lublin może znaleźć się w gronie zespołów walczących o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie. Wśród potencjalnych uczestników walki o pozostanie w lidze wymienił także Śląsk Wrocław, Widzew Łódź oraz Wieczystą Kraków.
Zdaniem Kałużnego żadna z tych drużyn nie prezentuje obecnie poziomu, jakiego można było od niej oczekiwać. Zwrócił przy tym uwagę na coraz wyższy poziom rozgrywek, który sprawia, że rywalizacja w polskiej lidze staje się coraz trudniejsza.
– Powrót do polskiej ligi wcale nie jest łatwy. Sam tego doświadczyłem. Człowiek myśli, że po pewnym czasie spędzonym za granicą bez problemu odnajdzie się w Polsce, ale poziom rozgrywek ciągle rośnie – przyznał.
Letnie okno transferowe w PKO BP Ekstraklasie było niezwykle intensywne. Nie brakowało głośnych nazwisk, wielomilionowych transakcji i transferów, które wzbudziły spore zainteresowanie kibiców. Do polskich rozgrywek wróciło również kilku zawodników mających na koncie występy w reprezentacji Polski.
Wśród nich znaleźli się Bartosz Bereszyński, Karol Linetty, Karol Świderski oraz Mateusz Wieteska. Każdy z nich trafił jednak do klubu, który mierzy się z własnymi problemami i różnymi wyzwaniami sportowymi.
Wypowiedź Kałużnego pokazuje, jak duże oczekiwania wiążą się z powrotem doświadczonych reprezentantów Polski do Ekstraklasy. Przed Bereszyńskim stoi teraz zadanie udowodnienia, że może zapewnić Motorowi Lublin przywództwo i jakość, na które liczono w momencie jego sprowadzenia.
