Po wznowieniu gry Widzew Łódź stopniowo zaczął przejmować inicjatywę. Gospodarze coraz mocniej naciskali i wyglądali na bardziej zdeterminowanych, by zdobyć bramkę, jednak brak skuteczności w kluczowych momentach nie pozwalał im zamienić przewagi na gola.
Ta nieskuteczność ostatecznie zemściła się na Widzewie. W 73. minucie Korona Kielce wykorzystała jedną z nielicznych akcji ofensywnych w drugiej połowie. Konrad Ciszek dokładnie dośrodkował z lewej strony, a Daniel Bąk świetnie odnalazł się w polu karnym i precyzyjnym strzałem głową pokonał Veljko Ilicia. Bramkarz Widzewa nie miał większych szans na skuteczną interwencję.
Wynik to kolejny rozczarowujący moment dla Widzewa, którego ambicje są zdecydowanie większe niż prezentowana dotychczas forma. Robert Dobrzycki przeznaczył miliony złotych na wzmocnienia zespołu, jednak rezultaty nadal nie odzwierciedlają skali inwestycji dokonanych przez klub.
Coraz większa presja zaczyna ciążyć na Aleksandarze Vukoviciu. Serbski szkoleniowiec znalazł się w trudnym położeniu, szczególnie biorąc pod uwagę oczekiwania związane z Widzewem. Igor Jovićević już przekonał się, jak szybko sytuacja w Łodzi może się zmienić, a Vuković może wkrótce znaleźć się w podobnym położeniu, jeśli wyniki nie ulegną poprawie.
Początek sezonu w Ekstraklasie również nie daje powodów do optymizmu. Sześć punktów zdobytych w pierwszych sześciu kolejkach to wynik zdecydowanie poniżej oczekiwań klubu mającego tak duże ambicje i dysponującego znacznymi środkami na budowę zespołu. Puchar Polski był dla Vukovicia szansą na poprawę nastrojów wokół drużyny i być może złagodzenie presji związanej z jego stanowiskiem.
Ta możliwość została jednak zaprzepaszczona. Widzew odpadł z rozgrywek, więc nie ma już mowy o pucharowej drodze do rehabilitacji. Od teraz głównym punktem odniesienia dla pracy trenera będą wyniki osiągane w Ekstraklasie.
Spotkanie z Koroną Kielce jeszcze przed rozpoczęciem było uznawane za jedno z najciekawszych starć pierwszej rundy Pucharu Polski. Losowanie zestawiło ze sobą czterokrotnych mistrzów Polski oraz kielecki zespół, co od razu wzbudziło spore zainteresowanie.
Mecz rzeczywiście rozpoczął się w wysokim tempie. Obie drużyny od pierwszych minut chciały pokazać się z dobrej strony, a intensywność spotkania od początku odzwierciedlała jego znaczenie.
Dla Vukovicia końcowy rezultat może mieć jednak znacznie poważniejsze konsekwencje niż samo odpadnięcie z Pucharu Polski. Jeżeli jego posada była zagrożona już przed środowym starciem z Koroną Kielce, porażka 0:1 z pewnością tylko zwiększyła wątpliwości dotyczące przyszłości Serba na ławce Widzewa.
Przed Widzewem Łódź niezwykle ważny okres, a pozycja Vukovicia staje się coraz mniej komfortowa. Kolejne wyniki mogą okazać się kluczowe. Jeśli drużyna nadal będzie prezentować się poniżej oczekiwań, utrzymanie Serba na stanowisku trenera może stać się coraz trudniejsze.
