Wisła Kraków miała znakomitą okazję, aby objąć prowadzenie w spotkaniu Ekstraklasy z Widzewem Łódź, jednak Ángel Rodado nie wykorzystał swojej szansy. Hiszpański napastnik podszedł do rzutu karnego, ale jego strzał trafił w poprzeczkę, pozostawiając zawodników krakowskiego zespołu z dużym niedosytem.
Do spotkania doszło w piątkowy wieczór. Podopieczni Mariusza Jopa chcieli zrehabilitować się po porażce z Legią Warszawa w poprzedniej kolejce. Wisła przegrała wówczas 0:2 w meczu, który wzbudził sporo emocji ze względu na kontrowersyjne decyzje sędziowskie.
Po tamtym spotkaniu krakowski zespół skupił się na kolejnym wymagającym wyzwaniu. Tym razem musiał zmierzyć się na wyjeździe z Widzewem Łódź, licząc na zdobycie cennych punktów i poprawę swojej sytuacji w ligowej tabeli.
Pierwsza połowa nie przyniosła zbyt wielu emocji. Żadna z drużyn nie potrafiła wyraźnie przejąć inicjatywy ani znaleźć drogi do bramki rywala. W rezultacie oba zespoły schodziły na przerwę przy bezbramkowym remisie. Kibice liczyli, że po zmianie stron gra stanie się bardziej otwarta, a na boisku pojawią się sytuacje prowadzące do zdobycia bramek.
W 66. minucie Wisła stanęła przed znakomitą szansą na przełamanie impasu. Po jednym ze strzałów piłka trafiła w rękę Ricardo Visusa w polu karnym Widzewa. Sędzia dokładnie przeanalizował całe zdarzenie na monitorze VAR, a następnie zdecydował o podyktowaniu rzutu karnego dla gości.
Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Ángel Rodado. Hiszpan słynie ze swoich umiejętności strzeleckich i odgrywa istotną rolę w ofensywie krakowskiej drużyny, dlatego wydawało się, że może wykorzystać tak dogodną okazję.
Tym razem napastnik Wisły nie zdołał jednak pokonać bramkarza rywali. Jego uderzenie zatrzymało się na poprzeczce, a krakowski zespół zmarnował doskonałą okazję do objęcia prowadzenia. Był to szczególnie bolesny moment, ponieważ obie drużyny miały wcześniej spore problemy ze stwarzaniem klarownych sytuacji bramkowych.
Po niewykorzystanym rzucie karnym żadna ze stron nie potrafiła przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Wisła nie wykorzystała szansy na zmianę wyniku, a Widzew również nie znalazł sposobu na zdobycie decydującej bramki.
Ostatecznie spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Oba zespoły musiały zadowolić się jednym punktem, a zmarnowany rzut karny Ángela Rodado z pewnością pozostanie jednym z najważniejszych momentów tego spotkania. Wisła Kraków była blisko odniesienia cennego zwycięstwa na wyjeździe, ale ostatecznie nie potrafiła wykorzystać swojej najlepszej okazji.
