Widzew Łódź nie może znaleźć sposobu na wyjście z kryzysu. Kolejne spotkania nie przynoszą oczekiwanej poprawy, a błędy popełniane przez zawodników sprawiają, że frustracja kibiców z każdym tygodniem staje się coraz większa. Teraz drużynę Mateusza Stolarskiego czeka dodatkowe wyzwanie związane z sytuacją kadrową.
Po ostatniej porażce z Piastem Gliwice łodzianie chcieli przełamać niekorzystną serię w starciu z Wisłą Kraków. Spotkanie jedenastej kolejki Ekstraklasy było dla nich kolejną okazją do poprawienia wyników i odzyskania zaufania kibiców.
Okazuje się jednak, że Widzew nie przystąpił do tego meczu w optymalnym składzie. Tuż przed rywalizacją z krakowskim zespołem pojawiły się niepokojące informacje dotyczące zdrowia jednego z podstawowych zawodników łódzkiej drużyny.
Chodzi o Mario Garcíę, który znalazł się poza kadrą meczową z powodu kontuzji. Hiszpański lewy obrońca będzie musiał zrobić sobie dłuższą przerwę od gry, co oznacza, że trener Mateusz Stolarski nie będzie mógł korzystać z jego usług przez kilka najbliższych tygodni.
Klub nie ujawnił szczegółów dotyczących urazu ani dokładnego terminu powrotu zawodnika na boisko. W oficjalnym komunikacie przekazano jedynie, że García opuści kilka kolejnych tygodni rywalizacji.
Hiszpan dołączył do Widzewa latem tego roku. Łódzki klub sprowadził go z Racingu Santander, płacąc za transfer około 500 tysięcy euro. Od momentu przeprowadzki do Polski obrońca zdążył wystąpić w dziesięciu spotkaniach, w których zdobył dwie bramki i zanotował trzy asysty.
Nieobecność Garcíi stanowi kolejne utrudnienie dla zespołu, który pilnie potrzebuje stabilizacji i poprawy wyników. Sztab szkoleniowy będzie musiał znaleźć odpowiednie rozwiązanie na lewej stronie defensywy, aby zminimalizować skutki absencji Hiszpana.
Dla Widzewa nadchodzące tygodnie będą ważnym sprawdzianem zarówno pod względem sportowym, jak i organizacyjnym. Drużyna musi poradzić sobie z problemami kadrowymi, a jednocześnie poszukać sposobu na przerwanie niekorzystnej passy i powrót do regularnego zdobywania punktów.
