Jacek Bąk ostro skrytykował Przemysława Wiśniewskiego po jego ostatnim występie w reprezentacji Polski. Były reprezentant kraju szczególnie mocno odniósł się do słów 28-letniego obrońcy po spotkaniu ze Szwecją. Przyznał również, że gdyby to on był obecnie selekcjonerem, podjąłby wobec zawodnika zdecydowaną decyzję.
W rozmowie ze SportowymiFaktami Bąk nie ukrywał rozczarowania wypowiedzią Wiśniewskiego. Były reprezentant Polski uznał słowa defensora za niedopuszczalne i stwierdził, że w jego zespole zawodnik nie otrzymałby kolejnej szansy w narodowych barwach.
„Usłyszałem wypowiedź Wiśniewskiego po meczu ze Szwecją. I powiem szczerze, byłem w szoku. Gdybym był trenerem, ten zawodnik już nigdy by u mnie nie zagrał. Odesłałbym go do domu i wyrzucił z reprezentacji” – powiedział Bąk.
Wiśniewski jak dotąd wystąpił w jednym spotkaniu podczas wrześniowo-październikowego zgrupowania reprezentacji Polski. Obrońca Widzewa Łódź rozpoczął w podstawowym składzie mecz Ligi Narodów ze Szwecją, który Biało-Czerwoni ostatecznie przegrali 1:3.
Szczególnie dużo dyskusji wywołała trzecia bramka dla Szwedów, której autorem był Viktor Gyökeres. Po spotkaniu sporo uwagi poświęcono zachowaniu Wiśniewskiego w tej sytuacji, a jeszcze większe emocje wzbudziło późniejsze wyjaśnienie zawodnika dotyczące sposobu krycia napastnika.
Defensor tłumaczył, że świadomie pozwolił Gyökeresowi oddalić się od siebie, ponieważ zauważył innego szwedzkiego zawodnika wbiegającego w środkową strefę. Jak wyjaśniał, jego reakcja wynikała z zasad gry defensywnej, których był uczony w trakcie swojej kariery.
„Celowo go puściłem, bo zobaczyłem, że ten po prawej stronie schodzi do środka. Jako środkowemu obrońcy trudno mi od razu przełączyć się na grę do tyłu. Zawsze byłem uczony gry strefowej. We Włoszech praktycznie wszyscy grają strefą” – tłumaczył Wiśniewski.
Te wyjaśnienia zdecydowanie nie przekonały jednak Bąka. Były reprezentant Polski uważa, że błędy podczas meczu są częścią futbolu, ale szczególnie zaskoczyła go forma późniejszego tłumaczenia sytuacji przez Wiśniewskiego.
Dla Wiśniewskiego jest to jednocześnie ważny moment w walce o miejsce w reprezentacji Polski. Obrońca Widzewa Łódź otrzymał szansę pokazania się na arenie międzynarodowej, jednak jego występ przeciwko Szwecji oraz późniejsza wypowiedź sprawiły, że znalazł się pod dodatkową presją.
Słowa Bąka z pewnością wywołają kolejną dyskusję na temat przyszłości Wiśniewskiego w reprezentacji. Nie wiadomo, czy sztab szkoleniowy podziela tak zdecydowaną ocenę byłego kadrowicza, ale sam Bąk jasno przedstawił swoje stanowisko.
Dla byłego reprezentanta Polski problemem nie jest wyłącznie sam fakt stracenia bramki ze Szwecją. Największe zastrzeżenia budzi sposób, w jaki Wiśniewski wyjaśnił swoje zachowanie po meczu oraz odpowiedzialność, jaką – zdaniem Bąka – powinien brać na siebie zawodnik występujący w narodowych barwach.
