Plotki łączące Juljana Shehu z transferem do Bundesligi lub La Liga wywołały niepokój wśród kibiców Widzewa Łódź. Wszystko wskazuje jednak na to, że sytuacja nie jest tak poważna, jak mogłoby się wydawać. Według dziennikarza Macieja Winczewskiego albański pomocnik opuści klub tylko wtedy, gdy pojawi się oferta, której po prostu nie będzie można odrzucić.
W ostatnich miesiącach regularnie pojawiały się doniesienia dotyczące przyszłości Shehu. Pod koniec maja greckie i albańskie media informowały, że piłkarzem interesują się Olympiakos oraz AEK Ateny, co tylko podsyciło spekulacje transferowe.
27-letni zawodnik przygotowuje się obecnie do swojego piątego sezonu w barwach Widzewa Łódź. Przed rozpoczęciem nowych rozgrywek trener Aleksandar Vuković wyraził swoje zaufanie do pomocnika, powierzając mu opaskę kapitana.
Portal fussballdaten.de poinformował, że Shehu znalazł się na radarze dwóch klubów z La Liga oraz jednego, którego nazwy nie ujawniono, z Bundesligi. Według tych informacji jego kontrakt zawiera klauzulę wykupu obowiązującą w przypadku ofert z czołowych lig Europy.
Jeżeli któryś z zainteresowanych klubów zdecyduje się aktywować tę klauzulę, ostateczna decyzja będzie należeć do samego piłkarza. Źródło twierdzi, że rozstrzygnięcie dotyczące przyszłości Albańczyka może zapaść w najbliższych dniach.
Mimo narastających spekulacji Maciej Winczewski uspokaja kibiców. Jego zdaniem obecnie nie dzieje się nic, co wskazywałoby na rychłe odejście Shehu z Widzewa.
Dziennikarz podkreślił, że tylko wyjątkowo atrakcyjna propozycja mogłaby zmienić obecną sytuację. Zarówno klub, jak i sam zawodnik są zadowoleni ze współpracy i nie planują rozstania.
Winczewski zwrócił również uwagę, że powierzenie Shehu opaski kapitana tuż przed rozpoczęciem sezonu jest wyraźnym sygnałem, jak ważną rolę odgrywa on w zespole. To pokazuje, że Widzew wiąże z nim duże nadzieje i nie zamierza łatwo się z nim rozstawać.
Jak podsumował dziennikarz:
„Dziś nie ma nic szczególnego do napisania o Julku. Nie bez powodu otrzymał opaskę kapitana jeszcze przed startem nowego sezonu. Nie sądzę, aby cokolwiek się zmieniło, chyba że pojawi się oferta, której nie będzie można odrzucić. Julek świetnie czuje się w Widzewie, a Widzew chce go zatrzymać.”
