Widzew Łódź przeżywa trudny okres, a frustracja wśród kibiców rośnie z każdym kolejnym spotkaniem bez zwycięstwa. Po porażce 1:2 z Piastem Gliwice Karol Świderski ocenił aktualną sytuację zespołu w rozmowie z Canal+ Sport. Reprezentant Polski przyznał, że drużyna pilnie potrzebuje punktów i nie ukrywał rozczarowania ostatnim wynikiem.
Widzew liczył na to, że po przerwie reprezentacyjnej uda mu się wrócić na zwycięską ścieżkę. Mecz z prowadzonym przez Daniela Myśliwca Piastem Gliwice zakończył się jednak kolejnym niepowodzeniem. Łodzianie potrafili stworzyć sobie kilka dogodnych okazji, ale nie wykorzystali ich w odpowiedni sposób. Spośród 13 oddanych strzałów tylko jeden był celny, co dobrze pokazuje problemy zespołu ze skutecznością.
Karol Świderski dał kibicom Widzewa powody do optymizmu, doprowadzając do wyrównania. W 71. minucie napastnik zdobył bramkę na 1:1, zapisując na swoim koncie drugie trafienie w barwach łódzkiego klubu. Wydawało się, że drużyna może jeszcze powalczyć o korzystny rezultat, jednak ostatecznie gol reprezentanta Polski nie wystarczył nawet do zdobycia jednego punktu.
Po spotkaniu Świderski przyznał, że po wyrównaniu Widzew przejął inicjatywę i ruszył do ataku w poszukiwaniu zwycięskiej bramki. Pod bramką Piasta robiło się gorąco, a zawodnicy z Łodzi starali się wykorzystać dobrą fazę gry. Mimo wywieranej presji nie udało im się jednak przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść.
– Po bramce na 1:1 przejęliśmy inicjatywę. To na pewno. W polu karnym Piasta działo się naprawdę dużo. Ostatecznie znowu dostaliśmy „dzwona” i przegraliśmy – powiedział Świderski na antenie Canal+ Sport.
Napastnik zwrócił również uwagę na coraz trudniejszą sytuację punktową Widzewa. Piłkarze zdają sobie sprawę, że muszą jak najszybciej poprawić swoje wyniki. Kolejne straty punktów sprawiają, że presja na zespole rośnie. Świderski podkreślił, że remis byłby lepszym rozwiązaniem niż porażka, ale drużyna po wyrównaniu chciała pójść za ciosem i sięgnąć po pełną pulę.
– Brakuje nam punktów. Mamy tego świadomość. Po wyrównaniu ruszyliśmy do przodu. Chcieliśmy zdobyć trzy punkty. Samymi remisami daleko nie zajedziemy. Oczywiście punkt jest lepszy niż porażka, ale naprawdę chcieliśmy wygrać – dodał 29-letni zawodnik.
Jednym z największych problemów Widzewa pozostaje defensywa, a szczególnie łatwość, z jaką rywale potrafią wykorzystać kontrataki. Łodzianie ponownie zapłacili wysoką cenę za błąd w końcówce spotkania. W 91. minucie Piast zdobył decydującą bramkę i nie pozwolił już odebrać sobie prowadzenia. Zdaniem Świderskiego tego gola można było uniknąć.
– Znowu łatwo daliśmy się zaskoczyć kontratakiem, po którym straciliśmy niepotrzebną bramkę – przyznał reprezentant Polski.
Porażka z Piastem przedłużyła niekorzystną serię Widzewa. Łódzki zespół nie wygrał spotkania od 9 sierpnia, a powrót do ligowej rywalizacji po przerwie reprezentacyjnej nie przyniósł oczekiwanej poprawy. Choć drużyna potrafi stworzyć zagrożenie pod bramką przeciwnika, brak skuteczności oraz kosztowne błędy w obronie nadal uniemożliwiają jej regularne zdobywanie punktów.
Słowa Świderskiego pokazują, że w Widzewie nie brakuje świadomości problemów, z którymi mierzy się drużyna. Jego gol był ważnym momentem również z indywidualnego punktu widzenia, szczególnie po wcześniejszej krytyce jego występów. Nie zmienia to jednak faktu, że łodzianie muszą szybko znaleźć sposób na poprawę wyników. Bez większej skuteczności w ataku i lepszej organizacji defensywy wywalczenie zwycięstw może okazać się bardzo trudne.
