Dyrektor sportowy Widzewa Łódź Łukasz Masłowski zaapelował do kibiców o spokój i cierpliwość mimo rozczarowującego początku sezonu. Zespół nie zdobywa tylu punktów, ile oczekiwali sympatycy, dlatego atmosfera wokół drużyny staje się coraz bardziej napięta.
Masłowski przyznał, że doskonale zdaje sobie sprawę z wysokich oczekiwań kibiców Widzewa. Jednocześnie podkreślił, że ich frustracja jest zrozumiała, ale klub potrzebuje czasu, aby wprowadzić swoje założenia i zbudować silniejszy zespół.
„Wiem, że kibice w Łodzi są bardzo niecierpliwi i mają do tego prawo. Mimo wszystko proszę o spokój, cierpliwość i zrozumienie. To jest proces” – powiedział Masłowski w rozmowie z Canal+ Sport, cytowany przez Lodzkisport.pl.
Dyrektor sportowy Widzewa pozostaje przekonany, że obrany kierunek może w przyszłości przynieść oczekiwane efekty. Jego zdaniem łódzki zespół jest w stanie zacząć regularnie wygrywać i prezentować futbol, który będzie sprawiał kibicom przyjemność. Na takie zmiany nie można jednak liczyć z dnia na dzień.
„Wierzę, że ten zespół będzie wygrywał i będzie drużyną, którą będzie się przyjemnie oglądało, ale nie da się tego osiągnąć w miesiąc czy dwa. Naprawdę potrzeba na to czasu” – dodał.
Apel Masłowskiego pojawia się w trudnym momencie dla Widzewa. Po siedmiu kolejkach Ekstraklasy czterokrotny mistrz Polski ma na koncie zaledwie jedno zwycięstwo. Taki dorobek zdecydowanie odbiega od oczekiwań, jakie towarzyszyły drużynie przed rozpoczęciem sezonu.
Sytuacja jest tym bardziej rozczarowująca, jeśli spojrzeć na poprzednią kampanię. Pomimo dużego wsparcia finansowego ze strony właściciela Roberta Dobrzyckiego oraz licznych wzmocnień kadrowych Widzew przez długi czas musiał martwić się o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Ostatecznie łodzianie zakończyli sezon na 14. miejscu w tabeli Ekstraklasy. Przewaga nad strefą spadkową wyniosła zaledwie cztery punkty, dzięki czemu klub uniknął poważnych problemów.
Po nieudanej kampanii Widzew zdecydował się również zmienić podejście do transferów. Klub nie chce już działać tak rozrzutnie na rynku i stawia na bardziej przemyślane oraz ostrożne ruchy. Na razie nie przełożyło się to jednak na poprawę wyników sportowych.
Problemy Widzewa widoczne są również w Pucharze Polski. Drużyna prowadzona przez Aleksandara Vukovicia odpadła już w pierwszej rundzie, przegrywając z Koroną Kielce. Kolejne niepowodzenie tylko zwiększyło presję na zespół i sztab szkoleniowy.
Teraz przed Widzewem bardzo trudne zadanie. W następnej kolejce Ekstraklasy łodzianie zmierzą się na wyjeździe z Legią Warszawa. Spotkanie w stolicy będzie kolejnym poważnym sprawdzianem dla drużyny Vukovicia, która musi znaleźć sposób na odwrócenie niekorzystnej sytuacji.
