Widzew Łódź czeka wymagające spotkanie z Wisłą Kraków. W piątek, 16 października, oba zespoły zmierzą się w 11. kolejce Ekstraklasy. Przed tym starciem trener krakowskiej drużyny, Mariusz Jop, ocenił najbliższego rywala i wskazał zarówno jego mocne strony, jak i słabości, które Wisła może spróbować wykorzystać.
Jop spodziewa się, że Widzew od pierwszych minut ruszy do ataku, zwłaszcza że będzie występował przed własną publicznością. Łodzianie wciąż czekają na pierwsze zwycięstwo u siebie, a po ostatniej porażce będą chcieli jak najszybciej się zrehabilitować. Zdaniem szkoleniowca Wisły te okoliczności mogą sprawić, że gospodarze od początku spróbują przejąć inicjatywę.
Mimo ostatnich problemów Widzewa trener krakowskiego zespołu dostrzega w nim spory potencjał. Uważa, że drużyna z Łodzi ma możliwości, by prezentować się znacznie lepiej, niż wskazują na to jej dotychczasowe wyniki. Zwrócił jednak uwagę na powtarzający się problem, który może mieć duże znaczenie w piątkowym spotkaniu. Chodzi przede wszystkim o łatwo tracone bramki.
Mariusz Jop uważa, że indywidualne błędy wielokrotnie utrudniały Widzewowi osiąganie korzystnych rezultatów. Zespół z Łodzi potrafi popełniać pomyłki nawet w sytuacjach, które nie powinny sprawiać większych trudności. Trener Wisły dostrzega w tym szansę dla swoich zawodników i liczy na to, że będą potrafili wykorzystać słabości defensywy gospodarzy.
Istotnym czynnikiem może być również niedawna zmiana na stanowisku trenera Widzewa. Jop przewiduje, że pod wodzą Mateusza Stolarskiego łodzianie będą chcieli grać ofensywnie i odważnie. Szkoleniowiec Wisły zauważył, że jego najbliższy rywal preferuje futbol nastawiony na atak, szybkie przesuwanie gry do przodu i widowiskowy styl. Można więc spodziewać się, że gospodarze spróbują narzucić własne warunki już na początku meczu.
Wisła Kraków również ma jednak konkretny plan na to spotkanie. Jop podkreślił, że jego sztab dokładnie przeanalizował grę Widzewa i znalazł przestrzenie, które krakowianie zamierzają wykorzystać. Goście będą starali się odpowiednio reagować na ofensywne poczynania przeciwnika i szukać okazji do zagrożenia jego bramce.
Piątkowe starcie zapowiada się na zaciętą rywalizację, ponieważ obu drużynom zależy na zdobyciu kompletu punktów. Widzew będzie chciał w końcu przełamać się przed własnymi kibicami, natomiast Wisła zamierza podtrzymać dobrą passę i umocnić swoją pozycję w tabeli. Na trybunach można spodziewać się gorącej atmosfery, ale na boisku nie powinno być miejsca na taryfę ulgową.
Przed meczem uwagę zwraca również różnica punktowa między zespołami. Wisła Kraków zdobyła 17 punktów w pierwszych dziesięciu kolejkach Ekstraklasy, podczas gdy Widzew Łódź zgromadził w tym czasie zaledwie dziewięć oczek. Gospodarze będą więc potrzebowali zdecydowanie lepszego występu, jeśli chcą zmniejszyć dystans do krakowskiej drużyny.
Wypowiedź Mariusza Jopa pokazuje, że trener Wisły docenia możliwości Widzewa, ale jednocześnie dostrzega problemy, które mogą zadecydować o losach spotkania. Kluczowe będzie to, czy krakowianie wykorzystają błędy rywali, a łodzianie zdołają poprawić grę w defensywie. Odpowiedź poznamy w piątkowym meczu 11. kolejki Ekstraklasy.
