Mateusz Stolarski zwrócił uwagę na ofensywne atuty Wisły Kraków przed nadchodzącym spotkaniem z Widzewem Łódź w Ekstraklasie. Trener łódzkiego zespołu doskonale zdaje sobie sprawę z zagrożenia, jakie mogą stanowić jego najbliżsi rywale. Uważa, że odpowiednie przygotowanie defensywne będzie kluczowe, jeśli jego drużyna chce uniknąć kolejnego rozczarowującego wyniku.
W piątkowy wieczór Widzew podejmie Wisłę Kraków. Stolarski liczy na to, że jego zespół w końcu wróci na zwycięską ścieżkę po trudnym początku pracy pod jego wodzą. 33-letni szkoleniowiec objął drużynę we wrześniu, zastępując na stanowisku trenera Aleksandara Vukovicia.
Od momentu zmiany na ławce trenerskiej Widzew zremisował z Legią Warszawa i Wieczystą Kraków, a następnie przegrał 1:2 z Piastem Gliwice. Ostatnia porażka była szczególnie bolesna, ponieważ o zwycięstwie gospodarzy przesądził gol Quentina Boisgarda zdobyty w doliczonym czasie gry.
Przed kolejnym spotkaniem Stolarski postawił na poprawę organizacji gry w defensywie. Jak przyznał, jego podopieczni poświęcili sporo czasu na treningi obronne w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Teraz ważne będzie jednak nie tylko wykorzystanie efektów tych przygotowań, ale również odpowiedni dobór zawodników do wyjściowego składu.
– W tym tygodniu i w poprzednim pracowaliśmy nad naszą defensywą. Teraz moim zadaniem jest wybrać piłkarzy, którzy będą w stanie realizować te założenia w każdym spotkaniu. Mam nadzieję, że nie zawiodę samego siebie, podejmę właściwe decyzje i odpowiednio dobiorę linię obrony – wyjaśnił Stolarski.
Trener Widzewa wypowiedział się również na temat ofensywnych możliwości Wisły Kraków. Jego zdaniem zespół z Krakowa dysponuje interesującymi zawodnikami, którzy potrafią atakować w niekonwencjonalny sposób. W grze najbliższego rywala można dostrzec powtarzalne schematy, a piłkarze Wisły potrafią podejmować dobre decyzje w odpowiednich momentach.
– Wisła wygląda bardzo dobrze w ofensywie. To niekonwencjonalni zawodnicy, którzy mają swój sposób na konstruowanie ataków. Widać powtarzające się schematy, a piłkarze potrafią podejmować dobre decyzje w odpowiednich sytuacjach – podkreślił szkoleniowiec łódzkiej drużyny.
Stolarski zwrócił także uwagę na to, że Wisła nie straciła swoich ofensywnych atutów pomimo zmian kadrowych. Jordi Sánchez, który wcześniej zdobył dla krakowskiego zespołu bramkę, opuścił już klub, jednak zdaniem trenera Widzewa nie wpłynęło to znacząco na potencjał ofensywny drużyny. Szkoleniowiec przypomniał również, że nawet podczas porażki w Warszawie Wisła potrafiła stworzyć sobie dogodne sytuacje.
Najważniejszym zadaniem Widzewa w piątkowym spotkaniu będzie ograniczenie możliwości rywali w rozegraniu piłki. Stolarski doskonale wie, że pozostawienie Wiśle zbyt dużej swobody może doprowadzić do niebezpiecznych sytuacji pod bramką gospodarzy. Jego zespół będzie musiał zachować odpowiednią dyscyplinę w obronie i jednocześnie skutecznie wykorzystywać własne okazje.
Dodatkowym elementem tej rywalizacji jest wcześniejsza praca Stolarskiego z młodymi zawodnikami Wisły Kraków. Trener Widzewa zna więc realia krakowskiego klubu, ale teraz koncentruje się przede wszystkim na przygotowaniu swojej obecnej drużyny. Po porażce z Piastem Gliwice jego podopieczni będą chcieli zaprezentować się znacznie lepiej. Solidna gra w defensywie może okazać się kluczowa, jeśli Widzew chce wywalczyć korzystny rezultat przed własną publicznością.
