Łukasz Masłowski i Mateusz Stolarski rozpoczęli konferencję prasową Widzewa Łódź, podczas której poruszyli między innymi temat Aleksandara Vukovicia. Obaj przedstawiciele klubu odnieśli się do ostatnich wydarzeń związanych ze zmianą na stanowisku trenera.
Widzew zdecydował się zakończyć współpracę z Vukoviciem po rozczarowującym początku sezonu. Serb prowadził zespół w pierwszych spotkaniach, jednak wyniki nie spełniły oczekiwań władz klubu.
Podczas konferencji Masłowski oraz Stolarski przedstawili swoje stanowisko w sprawie decyzji o rozstaniu z dotychczasowym szkoleniowcem. Nie zabrakło również pytań dotyczących powodów przeprowadzenia zmiany właśnie w tym momencie.
Nowy trener Widzewa mówił także o swoich pierwszych wrażeniach po objęciu zespołu oraz planach na najbliższe tygodnie. Stolarski ma przed sobą trudne zadanie, ponieważ już wkrótce jego drużynę czeka prestiżowe spotkanie z Legią Warszawa.
Masłowski z kolei odniósł się do sytuacji, w jakiej klub znalazł się po zakończeniu współpracy z Vukoviciem. Przedstawiciel Widzewa wyjaśnił, jak z perspektywy władz wyglądała decyzja dotycząca zmiany szkoleniowca.
Temat poprzedniego trenera był jednym z najważniejszych punktów konferencji. Widzew chce zamknąć ten rozdział i skoncentrować się na poprawie wyników oraz realizacji celów na dalszą część sezonu.
Stolarski rozpoczął pracę w Łodzi w wymagającym momencie. Zespół po siedmiu kolejkach ma na koncie siedem punktów i zajmuje miejsce w dolnej części tabeli Ekstraklasy.
Nowy szkoleniowiec będzie musiał szybko poukładać drużynę i przekonać zawodników do swojej koncepcji. Najbliższe mecze pokażą, czy zmiana na ławce trenerskiej przyniesie oczekiwany efekt.
Konferencja była również okazją do przedstawienia założeń dotyczących dalszego funkcjonowania zespołu. Masłowski i Stolarski zgodnie podkreślali potrzebę skupienia się na przyszłości Widzewa i sportowej poprawie sytuacji.
Najwięcej uwagi wzbudziły jednak słowa dotyczące Vukovicia oraz kulis decyzji o jego odejściu. Wypowiedzi obu przedstawicieli klubu rzuciły więcej światła na zmianę, która w ostatnich dniach wywołała spore zainteresowanie wśród kibiców Widzewa.
