Letnie okno transferowe w Polsce dobiegło końca. Jego druga część, obejmująca przede wszystkim sierpień i początek września, przyniosła kilka interesujących ruchów na krajowym rynku. Górnik Zabrze, Jagiellonia Białystok, Korona Kielce, Lech Poznań, Legia Warszawa, Pogoń Szczecin czy Wieczysta Kraków nie zamierzały biernie czekać na zakończenie okna i w ostatnich tygodniach przeprowadziły kilka transferów, które wzbudziły spore zainteresowanie.
Wieczysta Kraków po raz kolejny pokazała, że nie zamierza rezygnować ze swojej polityki opierającej się na głośnych nazwiskach. Krakowski klub sprowadził do Polski Efthymiosa Koulourisa, czyli zawodnika doskonale znanego kibicom Ekstraklasy. Grecki napastnik w sezonie 2024/2025 reprezentował Pogoń Szczecin i został królem strzelców najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Jego powrót jest więc jednym z bardziej interesujących wydarzeń końcówki letniego okna.
30-letni Koulouris po opuszczeniu Pogoni kontynuował karierę w Arabii Saudyjskiej, gdzie występował w barwach Al-Uli. Także na tamtejszych boiskach potwierdził swoje umiejętności strzeleckie. W drugiej lidze saudyjskiej zdobył 23 bramki, dzięki czemu ponownie znalazł się w ścisłej czołówce klasyfikacji najlepszych strzelców. Powrót do Polski daje mu zatem możliwość ponownego zaprezentowania swoich możliwości na poziomie Ekstraklasy.
Od pewnego czasu pojawiały się również informacje sugerujące, że do Polski może wrócić Mateusz Kochalski. Ostatecznie 26-letni bramkarz rzeczywiście zmienił klub i ponownie związał swoją przyszłość z krajową piłką. Kochalski rozstał się z Karabachem Agdam jako mistrz Azerbejdżanu, a jego pobyt w tym klubie obejmował również występy w prestiżowej Lidze Mistrzów. Jego doświadczenie zdobyte za granicą może okazać się istotnym atutem po powrocie do polskich rozgrywek.
Nie tylko Wieczysta aktywnie działała w końcówce okna. Korona Kielce przez znaczną część lata imponowała aktywnością na rynku transferowym i również w ostatnich tygodniach nie zwolniła tempa. Klub z Kielc przeprowadził kilka ruchów, które zwróciły uwagę przede wszystkim ze względu na nazwiska nowych zawodników oraz kwoty związane z ich pozyskaniem.
Jednym z takich transferów było sprowadzenie Michaela Ameyawa z Rakowa Częstochowa. Korona zdecydowała się również na transfer Camilo Meny z Lechii Gdańsk. Oba ruchy można uznać za znaczące w kontekście krajowego rynku, ponieważ kielczanie sięgnęli po zawodników znanych z występów w Ekstraklasie. Według medialnych doniesień każdy z tych transferów miał początkowo kosztować około miliona euro.
W przypadku Camilo Meny sytuacja wygląda jednak nieco inaczej. Kolumbijski skrzydłowy, którym wcześniej interesowały się także kluby spoza Polski, trafił do Korony na zasadzie wypożyczenia z możliwością definitywnego wykupu. Kielczanie zabezpieczyli więc sobie możliwość podjęcia decyzji w późniejszym terminie, jednocześnie wzmacniając zespół zawodnikiem, który może rywalizować o miejsce w ofensywie.
Korona sięgnęła również po Ondřeja Lingra. Czeski zawodnik może występować zarówno jako ofensywny pomocnik, jak i na skrzydle, dzięki czemu daje trenerowi dodatkowe możliwości ustawienia zespołu. Transfer ten również miał być związany z kwotą oscylującą w granicach miliona euro. Jego doświadczenie z gry w różnych ligach oraz znajomość poziomu rywalizacji w Europie sprawiają, że był to kolejny ruch, który przyciągnął uwagę podczas końcówki okna.
Końcówka transferowego lata pokazała więc, że polskie kluby były gotowe działać do ostatnich godzin. Powroty zawodników znanych z Ekstraklasy, transfery z zagranicy oraz duże ruchy pomiędzy krajowymi klubami sprawiły, że sierpień i wrzesień dostarczyły kibicom wielu tematów do dyskusji. Szczególnie aktywne były zespoły, które chciały wzmocnić swoje kadry przed kolejną częścią sezonu.
Wśród najciekawszych ruchów znalazły się transfery zarówno zawodników ofensywnych, jak i bramkarzy czy piłkarzy mogących pełnić kilka funkcji na boisku. Dla jednych klubów był to sposób na zwiększenie jakości kadry, dla innych okazja do wykorzystania możliwości pojawiających się pod koniec okna. Wszystko to sprawiło, że druga część letniego mercato w Polsce okazała się wyjątkowo interesująca.
