Radosław Kałużny uważa, że Widzew Łódź jest obecnie największym rozczarowaniem, jeśli weźmiemy pod uwagę potencjał i jakość zespołu. Były reprezentant Polski podzielił się swoją opinią w rozmowie z Piotrem Wołosikiem na łamach „Przeglądu Sportowego Onet”.
Karol Świderski trafił do Widzewa z dużymi oczekiwaniami. Napastnik ma na koncie 14 bramek w reprezentacji Polski, a jego powrót do Ekstraklasy został uznany za jeden z najciekawszych ruchów łódzkiego klubu w letnim oknie transferowym.
Transfer wzbudził szczególne zainteresowanie ze względu na dotychczasową karierę Świderskiego. Mimo słabszego poprzedniego sezonu Panathinaikos był w stanie wynegocjować za zawodnika kwotę sięgającą około miliona euro. Widzew pozyskał więc piłkarza z dużym doświadczeniem i uznanym dorobkiem na arenie międzynarodowej.
Świderski jest wychowankiem SMS Łódź, a później rozwijał swoją karierę za granicą i stał się ważną postacią reprezentacji Polski. Jego powrót do kraju dawał nadzieję, że niemal od razu będzie jednym z liderów ofensywy Widzewa.
Początek jego przygody z klubem nie wygląda jednak tak, jak oczekiwano. Napastnik rozegrał blisko 300 minut w pierwszych czterech spotkaniach Widzewa w Ekstraklasie, ale wciąż czeka na swojego pierwszego ligowego gola w zespole prowadzonym przez Aleksandara Vukovicia.
Brak liczb w ofensywie sprawił, że Świderski coraz częściej spotyka się z krytyką kibiców Widzewa. Po porażce 1:2 z Koroną Kielce część fanów otwarcie zarzucała mu zbyt mały wpływ na grę zespołu i oczekiwała zdecydowanie lepszej postawy.
Na sytuację zwrócił uwagę również Radosław Kałużny. Jego zdaniem oczekiwania wobec Świderskiego były uzasadnione ze względu na doświadczenie oraz dotychczasowe osiągnięcia zawodnika. Jednocześnie były reprezentant Polski przyznaje, że pierwsze występy napastnika nie spełniają pokładanych w nim nadziei.
Widzew nie zdominował letniego rynku transferowego, ale przeprowadził kilka interesujących ruchów. Sprowadzenie Świderskiego było bez wątpienia jednym z najbardziej medialnych transferów, dlatego jego słabszy start jest szczególnie widoczny.
W Łodzi z pewnością liczą na szybką poprawę formy napastnika. Świderski ma odpowiednie doświadczenie, umiejętności i dorobek reprezentacyjny, aby stać się kluczowym zawodnikiem drużyny Vukovicia. Na razie jednak jego początek w Widzewie pozostawia sporo niedosytu, a głos Kałużnego pokazuje, że oczekiwania wobec jednego z najważniejszych letnich transferów były znacznie większe.
