Samuel Akere nie zdołał zostać gwiazdą Widzewa Łódź, na co liczono w momencie sprowadzenia nigeryjskiego skrzydłowego do klubu. Młody zawodnik miał w przyszłości odegrać ważną rolę w ofensywie, jednak jego pobyt w Łodzi potoczył się zupełnie inaczej.
22-latek miał problemy z wywalczeniem sobie stałego miejsca w pierwszym składzie i łącznie wystąpił w barwach Widzewa 15 razy. Ostatecznie klub zdecydował się wypożyczyć go do Chorwacji, gdzie miał otrzymać więcej okazji do regularnej gry i odbudować pewność siebie.
Ten ruch okazał się dla młodego skrzydłowego korzystny. Podczas pobytu za granicą Akere odzyskał część swojej formy i pomógł swojemu tymczasowemu zespołowi w walce o utrzymanie w chorwackiej ekstraklasie.
Mimo poprawy dyspozycji w Chorwacji wszystko wskazuje na to, że zawodnik nie ma już przyszłości przy Piłsudskiego. Z najnowszych informacji wynika, że znalazł się w grupie czterech piłkarzy odsuniętych od pierwszego zespołu. W tym gronie są również trzej inni zawodnicy.
Zaskakujący jest jednak fakt, że skrzydłowiec nie wzbudził jak dotąd większego zainteresowania ze strony polskich klubów. Były bramkarz Widzewa uważa, że Nigeryjczyk powinien zwrócić na siebie uwagę zespołów poszukujących młodego i perspektywicznego zawodnika na skrzydło.
Jego zdaniem Akere ma już pewną przewagę, ponieważ zna realia polskiej piłki i ma doświadczenie w funkcjonowaniu w polskiej szatni. W wieku zaledwie 22 lat wciąż ma również sporo czasu na rozwój i może być ciekawą opcją dla klubu potrzebującego dodatkowej jakości w ofensywie.
Były golkiper zwrócił również uwagę na charakter zawodnika. W jego opinii Akere potrafi pozytywnie wpływać na atmosferę w szatni, a jednocześnie jest gotowy ciężko pracować, kiedy otrzymuje taką możliwość. Takie cechy mogą sprawić, że będzie wartościowym uzupełnieniem kadry innego zespołu.
Co więcej, były zawodnik Widzewa przyznał, że osobiście próbował polecić Nigeryjczyka kilku klubom. Uważa on, że Akere nadal jest piłkarzem wartym uwagi, szczególnie ze względu na jego młody wiek, znajomość polskiego futbolu oraz możliwość wniesienia do zespołu czegoś dodatkowego.
Na ten moment przyszłość skrzydłowego pozostaje niepewna. Widzew wydaje się gotowy na rozstanie z Nigeryjczykiem, ale dla Akere może to być jednocześnie szansa na rozpoczęcie nowego etapu kariery. Najbliższe tygodnie pokażą, czy któryś z polskich klubów zdecyduje się dać mu kolejną szansę.
