Szymon Żurkowski może wkrótce ponownie zagrać w PKO BP Ekstraklasie. Według informacji włoskiego portalu Calcio Spezia, pomocnikiem interesują się dwa polskie kluby – Górnik Zabrze oraz Widzew Łódź. Zawodnik jest obecnie dostępny na zasadzie wolnego transferu.
28-letni piłkarz ma za sobą niezwykle pechowy sezon. Z powodu problemów zdrowotnych niemal całkowicie stracił poprzednie rozgrywki, a jego jedyny występ miał miejsce we wrześniu 2025 roku.
Niedługo później Żurkowski doznał poważnej kontuzji – zerwania więzadła pobocznego w kolanie. Uraz wykluczył go z gry na wiele miesięcy i znacząco zahamował rozwój jego kariery.
Obecnie reprezentant Polski wraca do pełni sił i jest coraz bliżej wznowienia regularnych występów. Co ważne, pozostaje wolnym zawodnikiem, co czyni go bardzo atrakcyjną opcją dla klubów poszukujących wzmocnień bez konieczności płacenia kwoty odstępnego.
Mimo długiej przerwy spowodowanej kontuzją Żurkowski wciąż cieszy się dużym zainteresowaniem na rynku transferowym. Jego doświadczenie zdobyte zarówno w Polsce, jak i za granicą sprawia, że nadal jest cenionym środkowym pomocnikiem.
Włoskie media podają również, że sam piłkarz jest otwarty na powrót do Ekstraklasy. To właśnie gra w Polsce ma być jednym z jego priorytetów po zakończeniu rehabilitacji.
Górnik Zabrze jest jednym z klubów, które poważnie rozważają jego transfer. Według doniesień zainteresowanie wzrosło po kontuzji Jarosława Kubickiego, która stworzyła potrzebę wzmocnienia środka pola.
Sytuację uważnie monitoruje także Widzew Łódź. Klub nadal pracuje nad kolejnymi transferami, a sprowadzenie doświadczonego polskiego pomocnika idealnie wpisywałoby się w obecną strategię budowy zespołu.
Pozyskanie zawodnika o profilu Żurkowskiego byłoby zgodne z kierunkiem obranym przez nowy pion sportowy Widzewa. Tego lata do drużyny dołączył już Karol Świderski, co pokazuje, że klub chętnie stawia na polskich piłkarzy z bogatym doświadczeniem.
Na ten moment ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła. Zarówno Górnik Zabrze, jak i Widzew Łódź pozostają jednak w grze o podpis Szymona Żurkowskiego, a jego powrót do PKO BP Ekstraklasy wydaje się coraz bardziej realny.
