Widzew Łódź nadal pracuje nad wzmocnieniem składu przed nowym sezonem. Jednym z priorytetów klubu jest pozyskanie nowego napastnika, który mógłby zastąpić Andiego Zeqiriego. Według Tomasza Włodarczyka władze klubu są gotowe rozstać się ze szwajcarskim zawodnikiem, choć realizacja tego planu może okazać się trudna.
Miniony sezon przyniósł w Widzewie wiele zmian, a Zeqiri miał być jedną z najważniejszych postaci zespołu. Napastnik trafił do łódzkiego klubu za rekordową kwotę około 2 milionów euro i oczekiwano, że stanie się liderem ofensywy.
Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. 27-latek nie spełnił pokładanych w nim nadziei, zdobywając zaledwie trzy bramki w 28 występach. W rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy tylko raz wpisał się na listę strzelców, co uznano za duże rozczarowanie.
Obecnie sytuacja Zeqiriego jest jeszcze bardziej skomplikowana. Sebastian Bergier prezentuje dobrą formę, a do drużyny dołączył również reprezentant Polski Karol Świderski, który ma być podstawowym napastnikiem zespołu Aleksandara Vukovicia.
Nic więc dziwnego, że Widzew chce znaleźć rozwiązanie dla przyszłości szwajcarskiego napastnika. Jak ujawnił Tomasz Włodarczyk na kanale Meczyki.pl, klub planuje kolejne transfery.
– Do zespołu na pewno dołączy skrzydłowy. Od dłuższego czasu mówi się także o defensywnym pomocniku, a możliwe, że pojawi się również nowy napastnik. Problemem pozostaje kontrakt Andiego Zeqiriego. Widzew chciałby się z nim rozstać, ale zawodnik nie zamierza odchodzić ze względu na wysokie zarobki – przekazał dziennikarz.
Napastnik urodzony w Kosowie jest związany z Widzewem umową obowiązującą do 30 czerwca 2029 roku. Długi kontrakt sprawia, że znalezienie rozwiązania satysfakcjonującego dla obu stron może potrwać.
Na razie Widzew działa ostrożnie na rynku transferowym. Do zespołu dołączyli dotychczas jedynie Mario García oraz Karol Świderski, jednak klub nie wyklucza kolejnych wzmocnień przed zamknięciem letniego okna transferowego.
