Szanse Widzewa Łódź na pozyskanie Marina Šotička stają się coraz mniejsze. Według chorwackiego portalu telegram.hr do walki o podpis 21-letniego skrzydłowego dołączyła Rijeka, co znacząco komplikuje plany łódzkiego klubu.
Negocjacje dotyczące transferu z każdą godziną stają się coraz bardziej skomplikowane. Wcześniej Tomasz Włodarczyk z Meczyki.pl informował, że Šotiček zaczął mieć wątpliwości co do przeprowadzki do Polski. Teraz pojawienie się Rijeki w gronie zainteresowanych dodatkowo utrudnia Widzewowi sfinalizowanie transakcji.
Po odejściu Osmana Bukariego do Crvenej zvezdy Widzew rozpoczął poszukiwania nowego zawodnika na lewe skrzydło. Jednym z głównych kandydatów został właśnie Marin Šotiček, którego klub uznał za odpowiedniego następcę reprezentanta Ghany.
Chorwacki skrzydłowy jest obecnie piłkarzem FC Basel, do którego trafił dwa lata temu z Lokomotivy Zagrzeb za około 3 miliony euro. Według wcześniejszych doniesień Widzew prowadził rozmowy w sprawie wypożyczenia z opcją wykupu po zakończeniu sezonu.
Choć początkowo wydawało się, że negocjacje zmierzają w dobrym kierunku, sytuacja uległa zmianie. Wątpliwości samego zawodnika sprawiły, że rozmowy wyhamowały, a ostateczna decyzja została odłożona.
Tomasz Włodarczyk przekazał w rozmowie z Meczyki.pl, że sprawa wciąż pozostaje otwarta. Jak podkreślił, decyzja zawodnika jest obecnie wstrzymana, jednak wszystko powinno wyjaśnić się jeszcze przed końcem dnia.
Dla Widzewa powodzenie tego transferu ma duże znaczenie. Klub chce jak najszybciej uzupełnić skład po odejściu Bukariego i zapewnić trenerowi wartościową opcję na lewe skrzydło przed rozpoczęciem nowego sezonu.
Najbliższe godziny mogą okazać się kluczowe. Wtedy okaże się, czy Marin Šotiček wybierze kontynuowanie kariery w Widzewie Łódź, czy też zdecyduje się na inną ofertę. Na ten moment przyszłość utalentowanego Chorwata pozostaje niewiadomą.
