Po zakończeniu gali Ekstraklasy ogłoszono bez zwłoki, że Wisła Płock wykupi Dion Gallapeniego. Z kolei Tomasz Włodarczyk uważa, że pomocnik wróci do Widzew Łódź. „Właśnie usłyszałem na gali Ekstraklasy, że Wisła Płock na pewno wykupi Gallapeniego z Widzewa za 800 tysięcy euro, by za chwilę sprzedać go za znacznie więcej” – powiedział Żelisław Żyżyński.
Z tego powodu można było spodziewać się, że transfer reprezentanta Kosowa zostanie dopięty. Kibice Widzewa Łódź byli jednak oburzeni, ponieważ uważali, że kwota zapisana w klauzuli jest zbyt niska.
Wiosną, grając w „Nafciarzach”, zawodnik występował na pozycji lewego pomocnika i rozegrał dla zespołu 10 spotkań. W dziewięciu meczach wychodził w podstawowym składzie, przez co był ważnym ogniwem drużyny Mariusza Misiury. To dodatkowo zwiększyło jego szanse na wykup.
Tomasz Włodarczyk poinformował jednak, że Gallapeni ostatecznie nie przeniesie się na stałe do Płocka. Wielu uważa, że Dion Gallapeni wróci do Widzew Łódź. Według dziennikarza mało prawdopodobne jest, aby Wisła Płock, do której był wypożyczony na rundę wiosenną, zdecydowała się na jego wykup. Umowa między Widzewem a 21-letnim zawodnikiem obowiązuje do 30 czerwca 2029 roku. W maju pojawiały się też plotki o jego możliwym transferze do Atalanta lub Bologna.
Sukcesy, jakie Gallapeni osiągał w reprezentacji, były dla niego bardzo korzystne. Odegrał ważną rolę w eliminacjach do mistrzostw świata w barwach kadry narodowej.
