Mateusz Stolarski objął stanowisko szkoleniowca Widzewa Łódź po zwolnieniu Aleksandara Vukovicia. 33-letni trener otrzymał trudne zadanie, jakim jest poprawa wyników zespołu z województwa łódzkiego oraz podniesienie poziomu prezentowanej przez niego gry.
Jak na razie nowy szkoleniowiec nie zdołał jednak osiągnąć zamierzonego celu. Widzew wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo pod jego wodzą, a kolejną okazją do przełamania niekorzystnej passy było piątkowe spotkanie z Wisłą Kraków.
Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, co oznacza, że łodzianie ponownie musieli zadowolić się podziałem punktów. Kibice liczyli na lepszy występ swojej drużyny, jednak ostatecznie nie doczekali się ani bramek, ani przełamania.
Po zakończeniu spotkania Mateusz Stolarski stanął przed kamerami Canal+ Sport, gdzie podzielił się swoimi przemyśleniami na temat przebiegu rywalizacji. Trener Widzewa nie próbował ukrywać swojej oceny wydarzeń na boisku i otwarcie przyznał, że to krakowski zespół bardziej zasłużył na zwycięstwo.
„Jeśli jakaś drużyna zasłużyła na zwycięstwo, to była nią Wisła Kraków” – powiedział Stolarski, szczerze podsumowując piątkową rywalizację.
Wypowiedź szkoleniowca pokazuje, że dostrzega on problemy swojej drużyny i nie zamierza szukać usprawiedliwień dla kolejnego spotkania bez zwycięstwa. Przed Widzewem nadal pozostaje sporo pracy, jeśli zespół chce poprawić swoją sytuację i zacząć regularnie zdobywać komplet punktów.
