Widzew Łódź po raz kolejny nie zdołał odnieść zwycięstwa w Ekstraklasie. W sobotnim spotkaniu drużyna Aleksandara Vukovicia bezbramkowo zremisowała z Radomiakiem Radom, przedłużając serię meczów bez wygranej do pięciu. Mimo przeciętnego występu swoich zawodników serbski szkoleniowiec znalazł jednak argumenty na obronę osiągniętego rezultatu.
Vuković zwrócił uwagę, że remis z Radomiakiem nie powinien być traktowany jako powód do wstydu. Jego zdaniem w obecnej Ekstraklasie nawet zespoły walczące o czołowe pozycje regularnie tracą punkty w spotkaniach z niżej notowanymi rywalami.
> „Dzisiaj nie ma żadnego wstydu w tym, że zremisowaliśmy z Radomiakiem. W tej lidze drużyny z czołowej trójki również remisują z Radomiakiem i innymi zespołami” – przypomniał Vuković.
Trener Widzewa posłużył się również przykładem mistrza Polski z poprzedniego sezonu. Jak zauważył, nawet najlepszy obecnie zespół w kraju nie był w stanie wygrać wszystkich spotkań. W poprzednich rozgrywkach mistrz Polski stracił punkty aż w 18 meczach, odnosząc przy tym 16 zwycięstw.
Po bezbramkowym remisie pojawiły się jednak pytania nie tylko o wynik, ale przede wszystkim o styl gry Widzewa. Postawa łódzkiej drużyny pozostawiała wiele do życzenia, a kibice mogli oczekiwać zdecydowanie bardziej ofensywnego futbolu.
Vuković odpowiedział na te zarzuty w dość nieoczekiwany sposób. Serb odniósł się do poziomu prezentowanego przez inne zespoły Ekstraklasy, sugerując, że w polskiej lidze skuteczne zdobywanie punktów często nie idzie w parze z efektowną grą.
> „Drużyny wygrywają tę ligę, grając taki chłam, że trudno to inaczej nazwać. Po prostu przepychają swoje mecze i właśnie to odróżnia zespoły, które kończą wysoko, od tych, które mają problemy” – stwierdził szkoleniowiec Widzewa.
Jeszcze przed rozpoczęciem spotkania Vuković przekonywał, że jego zespół pod wieloma względami prezentuje futbol na poziomie ścisłej ligowej czołówki. Trener podkreślał, że Widzewa nie należy jeszcze skreślać, mimo nie najlepszego początku sezonu.
> „Jeśli chodzi o występ zespołu, pod wieloma względami prezentuje się on bardzo dobrze, na poziomie czołowej trójki w tym kraju” – zapewniał przed pierwszym gwizdkiem.
Rzeczywistość okazała się jednak mniej przekonująca. Widzew nie potrafił znaleźć sposobu na dobrze zorganizowanego Radomiaka i ostatecznie oba zespoły podzieliły się punktami przy al. Piłsudskiego. Bezbramkowy rezultat oznacza, że łodzianie mają na koncie zaledwie siedem punktów po siedmiu kolejkach.
Seria bez zwycięstwa Widzewa trwa więc już pięć spotkań. Vuković pozostaje jednak przekonany, że sam wynik nie powinien przesłaniać szerszego obrazu drużyny. Jego słowa o tym, że zespoły w Ekstraklasie potrafią wygrywać, prezentując mało efektowny futbol, z pewnością wywołają jednak dyskusję wśród kibiców.
