Mateusz Borek wskazuje problemy Widzewa Łódź po kolejnym rozczarowującym wyniku
Widzew Łódź coraz bardziej wyrasta na jedno z największych rozczarowań początku sezonu Ekstraklasy, obok Rakowa Częstochowa, który również nie spełnia pokładanych w nim oczekiwań. Sobotnie spotkanie z Radomiakiem Radom było kolejną okazją dla zespołu Aleksandara Vukovicia, by przełamać złą passę, jednak po raz kolejny nie udało się zaprezentować przekonującego futbolu.
Bezbramkowy remis okazał się kolejnym rozczarowaniem dla Widzewa. Łódzki klub ma na koncie zaledwie siedem punktów po siedmiu kolejkach Ekstraklasy. Co więcej, seria spotkań bez zwycięstwa wydłużyła się już do pięciu meczów.
Najnowsze potknięcie ponownie zwiększyło presję wokół zespołu. Na początku sezonu oczekiwania wobec Widzewa były wysokie, jednak drużyna nie potrafi regularnie zdobywać punktów ani prezentować poziomu, który pozwalałby jej myśleć o czołowych miejscach w tabeli.
Do sytuacji Widzewa odniósł się Mateusz Borek. Znany dziennikarz skomentował problemy łódzkiego klubu w mediach społecznościowych, zwracając uwagę na kolejne niepowodzenie zespołu po spotkaniu z Radomiakiem.
Co ciekawe, Borek nie skupił swojej krytyki przede wszystkim na Aleksandarze Vukoviciu. Choć trener Widzewa również znajduje się pod coraz większą presją, dziennikarz zwrócił uwagę przede wszystkim na szersze funkcjonowanie klubu oraz decyzje podejmowane przez jego władze.
Zdaniem Borka problemy Widzewa wykraczają poza wydarzenia na boisku. Jego zdaniem trudności zespołu mogą mieć związek również z problemami organizacyjnymi oraz sposobem, w jaki w ostatnim czasie prowadzono sprawy sportowe.
Sobotni mecz z Radomiakiem tylko spotęgował te wątpliwości. Widzew nie zdołał zdobyć bramki i musiał zadowolić się jednym punktem, a jego postawa nie dała wielu powodów do optymizmu.
Po siedmiu rozegranych spotkaniach i zaledwie siedmiu zdobytych punktach sytuacja w Łodzi staje się coraz bardziej niepokojąca. Widzew musi szybko znaleźć sposób na poprawę wyników, aby słaby początek sezonu nie przerodził się w znacznie poważniejszy kryzys.
Wypowiedź Borka dodaje więc kolejny element do dyskusji na temat problemów Widzewa. Zamiast zrzucać całą odpowiedzialność na trenera, dziennikarz sugeruje, że klub powinien przyjrzeć się również głębszym problemom, jeśli chce wrócić na zwycięską ścieżkę.
Na ten moment coraz trudniej traktować słabą serię Widzewa jako jedynie chwilowy spadek formy. Jak zasugerował Mateusz Borek, „wciąż coś jest tam nie tak”.
