Właściciel Pogoni Szczecin Alex Haditaghi ponownie odniósł się do zamieszania związanego z transferem Darko Churlinowa. W obszernym komunikacie poruszył temat rywalizacji o podpis macedońskiego skrzydłowego, a także wspomniał o Łukaszu Masłowskim, który niedawno objął stanowisko szefa pionu sportowego Widzewa Łódź.
Churlinow był jednym z zawodników, o których sporo mówiło się podczas letniego okna transferowego. 26-letni Macedończyk wcześniej występował na wypożyczeniu w Jagiellonii Białystok i wzbudził zainteresowanie kilku klubów. Wśród nich znajdował się Widzew Łódź, który poważnie rozważał sprowadzenie zawodnika i wydawał się być blisko finalizacji transakcji.
Sytuacja stała się jeszcze bardziej interesująca, gdy Churlinow pojawił się w Łodzi i przeszedł badania medyczne w związku z potencjalnym transferem do Widzewa. Ostatecznie jednak do podpisania umowy nie doszło. Pogoń Szczecin zareagowała zdecydowanie i zdołała przejąć zawodnika, finalizując jego transfer.
Macedończyk zdążył już zaznaczyć swoją obecność w nowym klubie. W weekendowym spotkaniu ligowym przeciwko Motorowi Lublin Churlinow zdobył swoją pierwszą bramkę w barwach Pogoni. Tym samym rozpoczął pisanie nowego rozdziału swojej kariery w Szczecinie.
Kulisy transferu wywołały jednak spore emocje. W pewnym momencie właściciel Pogoni Szczecin Alex Haditaghi zdecydował się opublikować w mediach społecznościowych fragment prywatnej rozmowy, którą prowadził z Łukaszem Masłowskim. Decyzja ta szybko odbiła się szerokim echem i wywołała dyskusję na temat tego, co dokładnie wydarzyło się podczas negocjacji dotyczących Churlinowa.
Temat został później poruszony podczas konferencji prasowej z udziałem Łukasza Masłowskiego. Nowy dyrektor sportowy Widzewa został zapytany o publiczne wypowiedzi Haditaghi oraz o opublikowanie fragmentu ich prywatnej korespondencji.
Masłowski zwrócił uwagę na różnice kulturowe pomiędzy nim a właścicielem Pogoni. Jednocześnie podkreślił, że jeśli prywatne wiadomości mają być publikowane w mediach społecznościowych, powinny zostać przedstawione w całości, aby odbiorcy mogli poznać pełny kontekst rozmowy.
Według Masłowskiego fragment udostępniony przez Haditaghi nie przedstawiał całej wymiany zdań. Jego zdaniem pominięcie części korespondencji mogło sprawić, że sytuacja została przedstawiona w sposób niepełny i nie oddawała dokładnie przebiegu rozmowy pomiędzy obiema stronami.
W ten sposób transfer Darko Churlinowa zyskał dodatkowy, pozaboiskowy wymiar. To, co początkowo wyglądało na zwykłą rywalizację Widzewa Łódź i Pogoni Szczecin o utalentowanego skrzydłowego, przerodziło się w publiczny spór pomiędzy przedstawicielami obu klubów.
Churlinow jest już zawodnikiem Pogoni i rozpoczął swoją przygodę w Szczecinie od zdobycia bramki, natomiast Widzew pod wodzą Łukasza Masłowskiego kontynuuje budowę swojego projektu sportowego. W najbliższym czasie przekonamy się, czy sprawa transferu Macedończyka będzie miała jeszcze kolejne odsłony.
