Afimico Pululu zdecydował się nie przedłużać kontraktu z Jagiellonia Białystok. 27-letni napastnik jeszcze jakiś czas temu marzył o transferze do jednej z czołowych europejskich lig. Zainteresowanie jego osobą nie okazało się jednak tak duże, jak przewidywał. Obecnie coraz bardziej realny wydaje się jego pozostanie w Polsce.
Pululu napisał piękną historię w barwach Jagiellonii. Gdy trafiał do Białegostoku, nie wzbudzał większych emocji. Odszedł jednak jako mistrz Polski, najlepszy strzelec Ligi Konferencji UEFA i autor 56 bramek dla klubu.
W ostatnich miesiącach jego nazwisko było łączone z wieloma zespołami. Najczęściej mówiło się o zainteresowaniu ze strony Beşiktaş, Rayo Vallecano oraz FC Nantes.
Sam zawodnik liczył na możliwość sprawdzenia się w jednej z najmocniejszych lig Europy. Szczególnie atrakcyjnym kierunkiem wydawała się francuska Ligue 1. Dziś może jednak odczuwać pewne rozczarowanie, ponieważ na razie niewiele wskazuje na realizację tego celu.
Jak dotąd Pululu nie jest łączony z żadnym klubem Ligue 1, a Beşiktaş skupia się na innych celach transferowych. Co prawda wcześniej pojawiały się oferty z Francji, jednak napastnik jasno deklarował, że chce pozostać w Europie i trafić do możliwie najmocniejszego zespołu.
– Od początku mówiłem, że nie skreślałbym Widzewa – stwierdził Piotr Koźmiński w programie „Okno Transferowe”. Jego zdaniem nie można wykluczyć scenariusza, w którym zawodnik pozostanie w PKO BP Ekstraklasie.
Decyzja dotycząca przyszłości Pululu powinna zapaść w najbliższym czasie. Piłkarz z pewnością chciałby rozpocząć okres przygotowawczy już z nowym klubem. 🇵🇱⚽
