Jakub Wawrzyniak odniósł się do kontrowersyjnych słów 27-letniego Przemysława Wiśniewskiego w programie „W kadrze”. Były reprezentant Polski skupił się przede wszystkim na wyjaśnieniach obrońcy dotyczących sytuacji, po której Szwedzi zdobyli trzecią bramkę.
„Trzeci gol i zachowanie Przemka Wiśniewskiego. Słuchałem jego wywiadu i czasami zastanawiam się, jak piłkarze potrafią się nie zrozumieć, a później muszą się z tego tłumaczyć. Tak właśnie odbieram wypowiedź Przemka. Nie ma możliwości, żeby we Włoszech nauczyli go inaczej” – powiedział Wawrzyniak.
Do wspomnianej sytuacji doszło w 72. minucie spotkania, kiedy Viktor Gyökeres podwyższył prowadzenie Szwecji na 3:1. Napastnik Arsenalu otrzymał znakomite podanie od zawodnika Lecha Poznań, Patrika Wålemarka, po czym znalazł się w bardzo dogodnej sytuacji.
Najwięcej dyskusji wywołało jednak to, że Gyökeres podczas oddawania strzału nie był właściwie naciskany przez żadnego z polskich obrońców. Przed sobą miał praktycznie tylko Marcina Bułkę, co pozwoliło mu spokojnie zakończyć akcję.
Przez pewien czas Szwed był pilnowany przez Przemysława Wiśniewskiego. Obrońca Widzewa Łódź w pewnym momencie jednak przestał podążać za napastnikiem i cofnął się w kierunku środka pola, pozostawiając Gyökeresa bez bezpośredniej opieki.
Po spotkaniu Wiśniewski przedstawił swoją wersję wydarzeń. Tłumaczył, że jego decyzja wynikała z zasad obrony strefowej, których nauczył się podczas gry we Włoszech.
„Na początku kryłem go jeden na jeden. Kiedy widziałem, że jego zawodnik nadbiega, a Gyökeres jest z tyłu, zawsze staram się go odpuścić, ponieważ wahadłowy powinien być za mną i zabezpieczać dalszy słupek” – wyjaśniał reprezentant Polski.
Wiśniewski zaznaczył również, że świadomie przestał pilnować Gyökeresa, ponieważ zauważył zawodnika Szwecji wbiegającego do środka. Jak podkreślał, jako środkowemu obrońcy trudno było mu w takiej sytuacji natychmiast zmienić kierunek i ponownie wrócić do napastnika.
„Jako stoperowi trudno mi od razu zmienić kierunek i wrócić. Tak zawsze uczono mnie gry w obronie strefowej. We Włoszech praktycznie wszyscy stosują obronę strefową. Przy takim sposobie bronienia każdy odpowiada za swoją pozycję. Uważam, że byliśmy dobrze ustawieni, ale później coś się wydarzyło…” – dodał zawodnik Widzewa.
Reprezentacja Polski ostatecznie przegrała ze Szwecją 1:3, a zachowanie przy trzecim golu stało się jednym z głównych tematów dyskusji po spotkaniu. Szczególnie dużo uwagi poświęcono decyzji Wiśniewskiego oraz jego późniejszym wyjaśnieniom.
Do sprawy odniósł się również Jakub Wawrzyniak, który zdradził reakcję doświadczonego Kamila Glika na słowa młodszego obrońcy. Były reprezentant Polski skomentował je krótko, odnosząc się bezpośrednio do tłumaczenia Wiśniewskiego: „Na szczęście mnie nauczyli inaczej”.
