Mariusz Fornalczyk ma już na koncie dziewięć występów w barwach Widzewa Łódź w tym sezonie. 23-letni skrzydłowy zdobył dwie bramki i zanotował jedną asystę, a podczas niedzielnego spotkania z Legią Warszawa ponownie był jednym z najbardziej aktywnych zawodników łódzkiego zespołu.
Po meczu Fornalczyk przyznał, że Widzew mógł osiągnąć na stadionie przy Łazienkowskiej jeszcze więcej. Jego zdaniem drużyna z czasem zaczęła coraz lepiej radzić sobie z piłką i była w stanie sprawić gospodarzom sporo problemów.
„Pierwsza połowa była wyrównana, ale od 60. minuty Legia oddała jeden strzał na bramkę. Jest pewien niedosyt. Gdybym był o jeden czy dwa kroki szybszy, zdobyłbym bramkę. W drugiej połowie bardzo dobrze czuliśmy się z piłką i było to widać na boisku” – powiedział Fornalczyk, oceniając niedzielne spotkanie.
Skrzydłowy odniósł się również do pierwszego gola zdobytego przez Legię. Jego zdaniem warszawianie zaskoczyli Widzew szybkim rozegraniem rzutu wolnego, zamiast posłać piłkę bezpośrednio w pole karne.
„Jeśli chodzi o pierwszą bramkę Legii, szybko rozegrali rzut wolny. Zaskoczyli nas, zagrali krótko, oddali mocny strzał i niestety piłka wpadła do siatki” – wyjaśnił zawodnik Widzewa.
Postawa Fornalczyka nie umknęła również uwadze Marka Papszuna. Skrzydłowy imponował energią, zaangażowaniem oraz chęcią podejmowania pojedynków z rywalami. Po końcowym gwizdku trener Legii zwrócił szczególną uwagę właśnie na jego występ.
Papszun uważa, że Fornalczyk znajduje się obecnie w znakomitej dyspozycji. Szkoleniowiec Legii poszedł nawet o krok dalej, twierdząc, że 23-latek może prezentować najlepszą formę w swojej dotychczasowej karierze.
„Tak, tego właśnie się spodziewaliśmy. Fornalczyk jest w bardzo dobrej formie. Uważam nawet, że jest obecnie w najlepszej formie w swoim życiu. Spodziewałem się tego, co zobaczyłem dzisiaj” – powiedział Papszun.
Trener Legii odniósł się także do niedawnej zmiany szkoleniowca w Widzewie. Po słabszym początku sezonu Aleksandar Vuković został zwolniony, a jego miejsce zajął Mateusz Stolarski. Zdaniem Papszuna taka sytuacja może dodatkowo zmobilizować zawodników.
„Zmiana trenera, nie dlatego, że Aleksandar Vuković był złym trenerem, zawsze jest dla zespołu pewnym impulsem. Zawodnicy muszą udowodnić swoją wartość nowemu trenerowi i dać z siebie wszystko” – dodał szkoleniowiec Legii.
Remis oznacza również, że Legia Warszawa wygrała tylko jedno z ostatnich pięciu spotkań. Po bardzo dobrym początku sezonu drużyna z Warszawy znalazła się w pierwszym poważniejszym kryzysie wynikowym.
Niedzielne spotkanie przy Łazienkowskiej było bardzo wyrównane. Obie bramki padły w pierwszej połowie. Legia wyszła na prowadzenie, a Widzew odpowiedział po niefortunnej interwencji Kamila Piątkowskiego, który skierował piłkę do własnej bramki. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 1:1, a Fornalczyk zebrał za swój występ dodatkowe pochwały od Marka Papszuna.
