Osman Bukari po raz kolejny udowodnił, że odzyskał wysoką formę po opuszczeniu Widzewa Łódź. Reprezentant Ghany był jednym z bohaterów efektownego zwycięstwa Crvenej Zvezdy Belgrad nad irlandzkim Larne 5:0 w rewanżowym spotkaniu eliminacji Ligi Mistrzów. Skrzydłowy pojawił się na boisku dopiero po przerwie, ale mimo krótkiego występu zdążył zaznaczyć swoją obecność golem.
Występ Bukariego tylko potwierdził, że wypożyczenie do serbskiego giganta okazało się bardzo korzystnym ruchem. Piłkarz wrócił do klubu, w którym występował już wcześniej, i od pierwszych spotkań zaczął przypominać zawodnika, który przed laty zachwycał swoją szybkością oraz skutecznością.
Już w pierwszym meczu z Larne, wygranym przez Crvenę Zvezdę 4:0, Ghańczyk pokazał swoje umiejętności. Po wejściu z ławki rezerwowych potrzebował zaledwie kilku minut, aby zanotować efektowną asystę. Jego zagranie wywołało wiele pozytywnych komentarzy wśród kibiców, którzy podkreślali, że po zmianie otoczenia ponownie zaczął prezentować swój najlepszy futbol.
Na tym jednak nie poprzestał. W kolejnym spotkaniu ligowym Bukari wpisał się już na listę strzelców, potwierdzając, że jego dobra dyspozycja nie jest przypadkiem. Coraz częściej odgrywa ważną rolę w ofensywie mistrzów Serbii i regularnie daje trenerowi argumenty, by stawiać na niego również w najważniejszych meczach.
Podczas środowego rewanżu z Larne Bukari rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych. Na murawie pojawił się dopiero w 63. minucie, gdy Crvena Zvezda miała już czterobramkową przewagę i praktycznie zapewniony awans do kolejnej rundy kwalifikacji.
Mimo komfortowego wyniku gospodarze nie zamierzali zwalniać tempa. Serbski zespół nadal atakował, szukając kolejnych okazji do zdobycia bramki. Ich determinacja przyniosła efekt w końcówce spotkania.
W 79. minucie Bukari znalazł się we właściwym miejscu i skutecznym wykończeniem akcji ustalił wynik meczu na 5:0. Było to kolejne potwierdzenie, że skrzydłowy odzyskał pewność siebie i coraz lepiej odnajduje się po powrocie do Belgradu.
Forma Ghańczyka z pewnością może budzić mieszane uczucia wśród kibiców Widzewa Łódź. Jeszcze niedawno był rekordowym transferem klubu i wiązano z nim ogromne nadzieje, jednak jego pobyt w Łodzi nie spełnił oczekiwań. Obecnie wygląda na to, że nowy etap kariery pozwolił mu ponownie rozwinąć skrzydła.
Jeśli Bukari utrzyma obecną dyspozycję, Crvena Zvezda może mieć z niego wiele pożytku w dalszej części sezonu. Kolejne udane występy tylko zwiększają szanse, że odzyska renomę jednego z najbardziej niebezpiecznych skrzydłowych, jaką wypracował sobie przed transferem do Widzewa.
