W piątek Wisła Płock podejmie Widzew Łódź w jednym z najciekawiej zapowiadających się spotkań kolejki. Przed tym meczem trener Wisły, Adam Majewski, tradycyjnie spotkał się z dziennikarzami podczas konferencji prasowej. Szkoleniowiec opowiedział o swoich oczekiwaniach przed starciem z Widzewem, odniósł się do ostatniego meczu z Rakowem Częstochowa oraz wyróżnił zawodników, którzy szczególnie zaprezentowali się z dobrej strony.
O meczu z Widzewem Łódź
Adam Majewski przyznał, że swoje prawdziwe odczucia będzie mógł ocenić dopiero po końcowym gwizdku. Podkreślił, że cieszy się z możliwości rywalizacji z tak silnym przeciwnikiem, jakim jest Widzew Łódź.
Trener Wisły wyraził nadzieję, że na stadionie pojawi się liczna publiczność, a kibice obejrzą atrakcyjne widowisko zarówno na trybunach, jak i na boisku. Najważniejsze jest jednak dla niego osiągnięcie korzystnego wyniku, który pozwoliłby spełnić jego sportowe marzenie.
O spotkaniu z Rakowem Częstochowa
Wracając do poprzedniego meczu ligowego, Majewski zaznaczył, że cieszy go fakt, iż kibice dostrzegają postęp w grze jego zespołu. Wyjaśnił, że plan na spotkanie nie zakładał tak głębokiej defensywy, jednak przebieg wydarzeń na boisku zmusił drużynę do cofnięcia się.
Szkoleniowiec podkreślił, że kilka błędnych decyzji czy przegranych pojedynków może sprawić, iż zespół zostaje zepchnięty do obrony. W takich momentach kluczowe jest zachowanie organizacji i dyscypliny taktycznej. Jego zdaniem Wisła poradziła sobie z tym zadaniem bardzo dobrze, szczególnie po przerwie.
Zawodnicy, którzy zasłużyli na pochwały
Zapytany o największe pozytywne zaskoczenia po meczu w Częstochowie, Majewski nie chciał wskazywać jednego piłkarza. Zaznaczył, że na sukces pracuje cały zespół, zarówno zawodnicy, jak i sztab szkoleniowy.
Mimo to trener wyróżnił Adama Radwańskiego, który potwierdził dobrą dyspozycję po udanym występie w poprzednim meczu sparingowym. Ciepłe słowa skierował również pod adresem Marcina Flisa. Jak zaznaczył, jego dobra gra nie była zaskoczeniem, ponieważ defensor został sprowadzony między innymi ze względu na umiejętność zdobywania bramek.
Majewski podsumował, że Flis już w pierwszym spotkaniu potwierdził swoją wartość, a cały zespół zaprezentował się bardzo solidnie w defensywie. Choć w końcówce pojawiły się trudniejsze momenty, trener uważa, że zwycięskiej drużyny nie należy oceniać zbyt surowo, a całościowy występ zasługuje na uznanie.
