W towarzyskim spotkaniu reprezentacja Polski zremisowała z Nigerią. Po końcowym gwizdku przed kamerami TVP Sport pojawił się strzelec wyrównującej bramki, Przemysław Wiśniewski.
Podczas zakończonego właśnie zgrupowania reprezentacja Polski pracowała w znacznie spokojniejszej atmosferze. Selekcjoner Jan Urban miał okazję sprawdzić kilku nowych zawodników oraz przetestować różne warianty taktyczne, ponieważ drużyna nie zakwalifikowała się na mistrzostwa świata.
W pierwszym meczu towarzyskim przeciwko Ukrainie „Biało-Czerwoni” musieli uznać wyższość rywali, jednak w środowy wieczór na Stadionie Narodowym zdołali zremisować z Nigerią. Bohaterem spotkania został Przemysław Wiśniewski, który zdobył wyrównującą bramkę w doliczonym czasie gry.
– Nie strzelam zbyt wielu goli, więc nigdy nie mam przygotowanej cieszynki (śmiech). Jestem bardzo szczęśliwy, że zdobyłem swoją pierwszą bramkę dla reprezentacji Polski – powiedział obrońca.
– Wiedzieliśmy, że Nigeria to bardzo silny fizycznie przeciwnik, dlatego musieliśmy być jeszcze bardziej skoncentrowani niż w meczu z Ukrainą. Wiadomo, jaki to był okres. Niektórzy zawodnicy wrócili po trzech dniach urlopu. Każdy ma teraz dziesięć dni wolnego, więc trudno utrzymać odpowiedni rytm meczowy. Przed spotkaniem z Nigerią mieliśmy kilka mikrocykli treningowych i myślę, że mogliśmy zaprezentować się nieco lepiej. Potrzebowaliśmy większego zaangażowania, lepszej współpracy i solidniejszej gry w defensywie – dodał.
Piłkarz zwrócił również uwagę na organizację gry obronnej.
– Poza sytuacjami bramkowymi rywale nie stworzyli wielu okazji w pierwszej połowie. Po meczu z Ukrainą analizowaliśmy podobne sytuacje i uczyliśmy się, jak ich bronić, ale mimo to ponownie straciliśmy gola. Myślę, że w kolejnych spotkaniach będziemy musieli zwrócić na to szczególną uwagę – podkreślił.
Na koniec Wiśniewski ocenił postawę całego bloku defensywnego.
– Rywal nie stwarzał dużego zagrożenia. Musieliśmy być czujni, dobrze ustawieni i gotowi do reakcji, ponieważ szukali długich podań za linię obrony. Straciliśmy dwa gole, ale ogólnie uważam, że nasza defensywa wyglądała znacznie lepiej niż w meczu z Ukrainą – zakończył.
