Sebastian Bergier wziął udział w czwartkowej konferencji prasowej przed drugim meczem Widzewa Łódź w rozgrywkach Ekstraklasy przeciwko Wiśle Płock. Choć napastnik zdobył swoją pierwszą bramkę w sezonie, nie ukrywał, że nie był w pełni zadowolony ze swojego występu i widzi elementy, które musi poprawić.
Bergier krytycznie ocenia swój występ
Bergier przyznał, że jego zdaniem pierwsze spotkanie nie było najlepsze w jego wykonaniu. Napastnik podkreślił, że popełnił kilka błędów w ważnych momentach i mógł dać drużynie znacznie więcej w ofensywie.
Zawodnik zwrócił uwagę, że w kilku sytuacjach spóźnił się z reakcją, gdy Widzew miał dobre okazje do zdobycia bramki. Chociaż nie obwinia się za każdą niewykorzystaną sytuację, szczególnie tę, w której świetnie interweniował bramkarz rywali, uważa, że musi poprawić swoje ustawienie i timing.
Napastnik zaznaczył również, że największe rezerwy widzi w przygotowaniu fizycznym. Jego zdaniem w niektórych akcjach powinien szybciej reagować, lepiej atakować wolne przestrzenie i skuteczniej wykorzystywać sytuacje pod bramką przeciwnika.
Bergier dodał, że chce być bardziej aktywny w grze zespołu. Zamierza częściej pomagać w utrzymaniu piłki, wykonywać więcej ruchów bez futbolówki i zmuszać obrońców rywali do większej pracy. Przyznał, że momentami był zbyt statyczny i powinien częściej wychodzić do podań prostopadłych.
Widzew musi uniknąć kolejnego słabego początku drugiej połowy
Napastnik odniósł się także do trudnego początku drugiej połowy meczu z Motorem Lublin. Bergier przyznał, że taka postawa nie może powtórzyć się w kolejnych spotkaniach.
Jego zdaniem drużyna musi nauczyć się cierpieć na boisku, ale robić to w bardziej agresywny sposób. Widzew nie może pozwalać przeciwnikom na zbyt wiele miejsca i okazji.
Bergier uważa, że zespół musi grać z większą intensywnością, szybciej reagować i być bliżej rywala w defensywie. Jednocześnie podkreślił, że drużyna będzie poprawiać swoją dyspozycję fizyczną wraz z kolejnymi meczami.
Według niego każdy kolejny występ pozwoli Widzewowi wejść na wyższy poziom i grać z większą energią oraz większą kontrolą nad piłką.
Napastnicy muszą rozpocząć pressing
Bergier opowiedział również o zmianach, jakie Widzew musi wprowadzić w swojej grze pressingiem. Jego zdaniem pierwsza linia zespołu musi dawać sygnał do agresywnego odbioru piłki.
Napastnik wskazał, że on sam, Fran Álvarez oraz skrzydłowi muszą jako pierwsi naciskać na rywala i zmuszać go do błędów na własnej połowie. Dopiero wtedy cała drużyna może odpowiednio przesuwać się za pressingiem.
Piłkarz przyznał, że Widzew momentami był zbyt bierny, ale analiza po meczu pozwoliła znaleźć problemy. Bergier ma nadzieję, że zespół nie powtórzy sytuacji z poprzedniego sezonu, kiedy często był zmuszony do głębokiej defensywy.
Pewność siebie przed spotkaniem z Wisłą Płock
Mimo krytycznej oceny własnej gry Bergier pozostaje pełen wiary przed kolejnym spotkaniem. Podkreślił, że Ekstraklasa jest ligą nieprzewidywalną, a każdy przeciwnik wymaga odpowiedniego szacunku.
Zawodnik zaznaczył, że Widzew zdawał sobie sprawę z jakości Motoru Lublin i nie traktował tego rywala lekceważąco. Odwrócenie wyniku z 0:1 na 2:1 było dla zespołu bardzo ważnym momentem.
Bergier uważa, że drużyna zrobiła krok do przodu pod względem mentalnym, ponieważ wcześniej miała problemy z odrabianiem strat. Teraz każdy zawodnik wierzy, że Widzew jedzie do Płocka po trzy punkty.
Współpraca z Álvarezem i Świderskim
Napastnik wypowiedział się także na temat współpracy z Franem Álvarezem oraz Karolem Świderskim. Jego zdaniem między zawodnikami zaczyna tworzyć się dobre porozumienie.
Bergier podkreślił, że lubi grać z piłkarzami, którzy dobrze czują grę, potrafią szybko wymieniać podania i szukają napastnika poprzez prostopadłe zagrania.
Według niego zarówno Álvarez, jak i Świderski posiadają umiejętności, które mogą bardzo pomóc Widzewowi w ofensywie w trakcie całego sezonu.
Szczegółowa analiza przed każdym spotkaniem
Bergier zdradził również, jak dokładnie Widzew przygotowuje się do kolejnych przeciwników. Drużyna otrzymuje informacje dotyczące mocnych i słabych stron rywali, a zawodnicy analizują także materiały wideo dotyczące zachowania obrońców.
Napastnik zaznaczył jednak, że podczas meczu wszystko dzieje się bardzo szybko i decyzje trzeba podejmować w ułamkach sekund.
Przyznał, że w meczu z Motorem być może zbyt mocno skupił się na zachowaniu bramkarza rywali, który agresywnie wychodził do pojedynków jeden na jeden. Jego zdaniem w niektórych sytuacjach mógł wybrać inne rozwiązanie.
Bergier uważa jednak, że takie doświadczenia są bardzo cenne i pomogą mu poprawiać swoją grę w kolejnych spotkaniach.
