Widzew Łódź przekazał najnowsze informacje dotyczące stanu zdrowia kilku swoich zawodników. Są zarówno dobre, jak i złe wiadomości dla trenera Mateusza Stolarskiego. Jusuf Gazibegović wrócił do pełnych treningów z zespołem, natomiast Paulinho Bóia doznał kontuzji łydki i przez kilka najbliższych tygodni nie będzie mógł występować.
28-letni Bóia dołączył do Widzewa w letnim oknie transferowym, przenosząc się z portugalskiego Nacionalu. Brazylijski skrzydłowy zadebiutował w barwach łódzkiego zespołu w połowie sierpnia, pojawiając się na boisku w końcówce spotkania z Koroną Kielce.
Krótko po swoim debiucie klub poinformował, że nowy zawodnik zmaga się z problemem mięśniowym. Uraz wykluczył go z udziału w dwóch kolejnych meczach, a w spotkaniu z Radomiakiem Radom Bóia znalazł się jedynie na ławce rezerwowych.
Brazylijczyka zabrakło również w kadrze Widzewa na spotkanie z Legią Warszawa. Najnowsze badania wykazały, że zawodnik zmaga się z kontuzją łydki, która zmusi go do kolejnej przerwy w grze.
Według najnowszego komunikatu medycznego Widzewa Bóia będzie niedostępny przez kilka najbliższych tygodni. To kolejny problem dla Mateusza Stolarskiego, który po niedawnym objęciu zespołu wciąż pracuje nad ustabilizowaniem kadry i znalezieniem optymalnego ustawienia drużyny.
Na szczęście pojawiły się również pozytywne informacje. Jusuf Gazibegović zakończył rehabilitację i wrócił do pełnych treningów z zespołem. Oznacza to, że Bośniak jest coraz bliżej powrotu do rywalizacji w oficjalnych spotkaniach.
Postępy w rehabilitacji robi także Darian Maleš. Pomocnik nadal pracuje indywidualnie, ale Widzew planuje wprowadzić go do części zajęć z kolegami z drużyny jeszcze w tym tygodniu.
Przed przerwą reprezentacyjną Stolarski nie będzie mógł również skorzystać z Christophera Chenga oraz Juliana Shehu. Obaj zawodnicy w dalszym ciągu przechodzą proces rehabilitacji i nie wrócili jeszcze do pełnych treningów.
Sytuacja kadrowa sprawia, że Widzew będzie musiał w najbliższych dniach ostrożnie zarządzać obciążeniami zawodników. Łódzki klub liczy przede wszystkim na powrót Gazibegovicia, podczas gdy Bóia, Cheng i Shehu będą kontynuować walkę o odzyskanie pełnej sprawności.
Dla Bóii obecna sytuacja jest szczególnie pechowa. Brazylijczyk dopiero rozpoczął swoją przygodę w Łodzi i zdążył rozegrać tylko kilka minut w oficjalnym meczu. Teraz jego priorytetem będzie powrót do zdrowia, a następnie walka o miejsce w składzie i możliwość pokazania swoich umiejętności na polskich boiskach.
