Spotkanie we Wrocławiu zamieniło się w niezwykle emocjonujące widowisko, w którym nie brakowało zwrotów akcji aż do ostatniego gwizdka. Mimo że Widzew Łódź już w siódmej minucie został zmuszony do gry w dziesiątkę, goście pokazali ogromną determinację i zdołali wypracować dwubramkową przewagę.
Śląsk Wrocław nie zamierzał jednak się poddawać i w końcówce meczu zdecydowanie ruszył do ataku. Gospodarze zdołali odrobić straty, a gole Przemysława Banaszaka i Enissy Shabaniego doprowadziły do remisu 3:3.
Największe kontrowersje pojawiły się tuż przed końcowym gwizdkiem. W polu karnym Widzewa doszło do zamieszania, podczas którego Emil Kornvig został trafiony w twarz przez Shabaniego. Sędzia Marcin Kochanek nie zdecydował się jednak przerwać gry ani ukarać zawodnika Śląska.
Jeszcze większe emocje wzbudził fakt, że arbiter nie został wezwany przez VAR do monitora, aby samodzielnie ponownie obejrzeć całe zdarzenie. Decyzja sędziego spotkała się z dużym niezadowoleniem i stała się przedmiotem gorącej dyskusji.
Mecz Śląska z Widzewem zakończył się wynikiem 3:3, ale końcowy rezultat szybko zszedł na drugi plan. Najwięcej mówiło się o sytuacji z doliczonego czasu gry i pytaniu, czy Widzew powinien otrzymać rzut karny.
Do decyzji arbitra bardzo krytycznie odniósł się Tomasz Kupisz. Były reprezentant Polski, komentując spotkanie na kanale Meczyki, nie krył swojego oburzenia i ostro ocenił sposób, w jaki sędzia poradził sobie z kontrowersyjną sytuacją.
Kupisz zwrócił uwagę, że zdarzenie wymagało zdecydowanie dokładniejszej analizy. Jego zdaniem brak interwencji VAR mógł mieć ogromne znaczenie dla końcowego wyniku spotkania, ponieważ ewentualny rzut karny mógł w ostatnich minutach przechylić szalę zwycięstwa na stronę Widzewa.
Kontrowersyjna sytuacja była tym bardziej istotna, że Widzew przez niemal całe spotkanie musiał radzić sobie w osłabieniu. Mimo gry w dziesiątkę łodzianie zdołali zdobyć aż trzy bramki i długo byli bardzo blisko wywalczenia kompletu punktów.
Ostatecznie Śląsk uratował remis, odrabiając dwubramkową stratę w samej końcówce. Widzew może jednak czuć niedosyt, szczególnie po decyzji sędziego dotyczącej sytuacji z udziałem Kornviga i Shabaniego.
Wydarzenia z ostatnich minut z pewnością jeszcze długo będą przedmiotem dyskusji. Przy tak wyrównanym i pełnym emocji spotkaniu decyzja arbitra mogła mieć kluczowe znaczenie, dlatego brak analizy VAR wzbudził tak duże kontrowersje.
