Widzew Łódź otrzymał niepokojące informacje dotyczące stanu zdrowia swojego kapitana. Podczas konferencji prasowej Aleksandar Vuković odniósł się do sytuacji Juljana Shehu i wyjaśnił, dlaczego pomocnika zabrakło w kadrze na ostatnie spotkanie z Lechem Poznań.
Trener łódzkiego zespołu poinformował, że zawodnik zmaga się z urazem mięśniowym. Problem okazał się na tyle poważny, że Shehu będzie zmuszony do dłuższej przerwy od rywalizacji. Według słów Vukovicia jego powrót do gry może nastąpić dopiero za około trzy tygodnie.
Oznacza to, że 27-letni pomocnik ominie kilka najbliższych spotkań Widzewa. Nie będzie mógł wystąpić między innymi w meczu Pucharu Polski przeciwko Koronie Kielce. Jego absencja obejmie również ligowe starcia z Radomiakiem Radom oraz Legią Warszawa.
Dla Widzewa jest to istotne osłabienie, ponieważ Shehu pełni ważną rolę w zespole i jest jego kapitanem. Brak doświadczonego pomocnika może być szczególnie odczuwalny w okresie, w którym łodzian czekają wymagające spotkania zarówno w rozgrywkach pucharowych, jak i ligowych.
Widzew przystępował do obecnego sezonu z dużymi nadziejami. Po poprzedniej kampanii, która zakończyła się ogromnym rozczarowaniem i walką o utrzymanie aż do ostatniej kolejki, klub chciał wykorzystać potencjał swojej kadry i rozpocząć marsz w kierunku ligowej czołówki.
Początek nowych rozgrywek nie przebiega jednak zgodnie z oczekiwaniami. Zespół prowadzony przez Aleksandara Vukovicia w sześciu dotychczasowych meczach zdołał odnieść tylko jedno zwycięstwo. Do tego dorobku dołożył trzy remisy oraz dwie porażki, co sprawia, że sytuacja Widzewa nie wygląda jeszcze tak, jak zakładano przed rozpoczęciem sezonu.
Kolejnym rozczarowaniem okazało się niedzielne spotkanie na stadionie w Łodzi. Widzew ponownie nie zdołał zdobyć punktów przed własnymi kibicami, a tym razem z kompletem punktów wyjechał Lech Poznań.
Właśnie w tym spotkaniu zabrakło Juljana Shehu. Początkowo jego nieobecność mogła budzić pytania, jednak Vuković szybko wyjaśnił przyczynę absencji kapitana. Uraz mięśniowy wykluczył go z rywalizacji i wszystko wskazuje na to, że kibice Widzewa będą musieli uzbroić się w cierpliwość.
Jeżeli proces rehabilitacji przebiegnie zgodnie z planem, Shehu powinien wrócić do treningów i walki o miejsce w składzie najwcześniej za trzy tygodnie. Widzew będzie więc musiał poradzić sobie bez swojego kapitana w kilku ważnych meczach i znaleźć rozwiązanie, które pozwoli zespołowi utrzymać odpowiedni poziom rywalizacji.
