Zdaniem Zbigniewa Bońka największym problemem Widzewa Łódź nie jest obecnie Aleksandar Vuković, lecz sposób funkcjonowania całego klubu. Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej uważa, że w pierwszej kolejności należy uporządkować organizację i sprawić, aby wszystkie osoby odpowiedzialne za projekt sportowy działały w jednym kierunku. Jego zdaniem równie istotne jest zapewnienie trenerowi odpowiedniego wsparcia ze strony całego klubu.
Boniek zwrócił uwagę, że ciągłe zmiany na najważniejszych stanowiskach nie prowadzą do budowania stabilnego zespołu. Jeżeli co kilka miesięcy dochodzi do wymiany dyrektora sportowego, trenera czy kolejnych osób odpowiedzialnych za pion sportowy, trudno oczekiwać długofalowych efektów. Taka polityka może natomiast generować ogromne koszty, nie przynosząc w zamian oczekiwanej poprawy wyników.
Były szef PZPN podkreślił również, że od lat życzy Widzewowi jak najlepiej i chciałby, aby klub w końcu wyciągnął właściwe wnioski. W jego opinii łódzki zespół potrzebuje przede wszystkim spokoju oraz przemyślanego planu działania. Zamiast koncentrować się na kolejnych potencjalnych zwolnieniach, działacze powinni zastanowić się, jak poprawić sposób funkcjonowania całej organizacji i stworzyć warunki do osiągania lepszych rezultatów.
W ostatnich dniach coraz częściej pojawiają się informacje oraz dyskusje dotyczące przyszłości Aleksandara Vukovicia. Serb pracuje przy Piłsudskiego od początku marca, a słabszy początek obecnego sezonu sprawił, że jego pozycja zaczęła być szerzej komentowana. Zbigniew Boniek nie uważa jednak, aby kolejna zmiana szkoleniowca była właściwym rozwiązaniem dla Widzewa.
Początek sezonu zdecydowanie nie spełnił oczekiwań kibiców z Łodzi. Przyjście Łukasza Masłowskiego oraz Artura Płatka rozbudziło nadzieje związane z nowym projektem sportowym. Fani liczyli, że zmiany organizacyjne przełożą się również na wyniki pierwszego zespołu. Na razie trudno jednak mówić o wyraźnym przełomie na boisku.
Po sześciu kolejkach Ekstraklasy Widzew ma na koncie zaledwie sześć punktów. Łodzianie odnieśli tylko jedno zwycięstwo, pokonując Jagiellonię Białystok 2:0. Pozostałe spotkania przyniosły trzy remisy oraz dwie porażki. Taki bilans sprawił, że atmosfera wokół zespołu stała się znacznie bardziej nerwowa.
Dodatkowym rozczarowaniem okazało się odpadnięcie z Pucharu Polski po spotkaniu z Koroną Kielce. Widzew nie ma już zatem innych krajowych rozgrywek, na których mógłby skupić swoją uwagę, i może w pełni skoncentrować się na rywalizacji ligowej.
Słabe wyniki naturalnie doprowadziły do dyskusji o przyszłości Vukovicia. Coraz częściej pojawia się pytanie, czy szkoleniowiec powinien pozostać na stanowisku. Boniek patrzy jednak na sytuację szerzej i przekonuje, że ewentualne zwolnienie Serba nie rozwiąże wszystkich problemów.
Według byłego prezesa PZPN trudności Widzewa mają znacznie głębsze podłoże i dotyczą funkcjonowania całego klubu. Zamiast kolejny raz zaczynać wszystko od początku, potrzebna jest stabilizacja, współpraca oraz jasno określony kierunek rozwoju. Dopiero wtedy można oczekiwać, że zmiany organizacyjne przełożą się na wyniki sportowe.
Boniek ma nadzieję, że w Widzewie w końcu zostaną wyciągnięte odpowiednie wnioski. Jego zdaniem klub powinien wykorzystać obecny moment do spokojnej analizy sytuacji i zastanowić się, co należy poprawić. Ciągłe szukanie kolejnej osoby do wymiany może przynieść jedynie następne wydatki i jeszcze większy chaos, zamiast oczekiwanej drogi do sukcesu.
